Niedawno kilka płyt Lady Pank ukazało się w formacie SACD, kupiłem dwie i przy okazji posłuchałem też najnowszej płyty „45”. Płyta ukazała się jesienią 2025 roku i ciągle jej słucham, bo jest rewelacyjna. Mamy tu dziesięć utworów. Muzykę do wszystkich skomponował Jan Borysewicz. Jeśli chodzi o teksty to mamy tu aż sześć napisanych przez Mogielnickiego. Pozostałe są autorstwa: Byrskiego („Zdrada”), Borysewicza („F33”), Wiraszko i Borysewicza („Kalifornia”) oraz Borysewicza i Byrskiego („Moje życie”). Jan Borysewicz odpowiedzialny jest też za gitary i bas. Do kilku utworów powstały teledyski: „Kalifornia”, „Motyle”, „Obok” i „Uciekaj”. Pod teledyskiem do utworu „Uciekaj” widziałem mnóstwo niepochlebnych komentarzy w necie, bo tekst tej piosenki traktuje o nacjonalizmie.

Od pierwszych taktów na płycie słychać, że to Lady Pank. Utwór „Motyle” już od ponad roku grany jest na koncertach. Cała płyta jest o wiele bardziej gitarowa i rockowa niż poprzednia „LP40” (swoją drogą też bardzo ją lubię). Trudno mi wybrać najlepsze kompozycje, bo płyta jest bardzo równa i wszystkie utwory trzymają bardzo wysoki poziom. Całość brzmi bardzo dobrze, muzycy i Panasewicz są w wysokiej formie. Słucha się tego bardzo przyjemnie. Jeden z utworów zaśpiewał Jan Borysewicz, to „F33” traktujący o depresji. Osobiście lubię ostatni na płycie utwór pt. „Zdrada” z hardrockowym riffem. To najbardziej rockowa piosenka na płycie. Warto wyróżnić też „500 plus” z ciekawym tekstem Mogielnickiego, który się już trochę zdezaktualizował, bo teraz powinno być 800 plus, świetna melodia.

„Moje życie” to też udana kompozycja, od razu wpada w ucho, świetne gitary w refrenie.

W sumie to jestem trochę zaskoczony, że ta płyta jest, aż tak dobra, bo na innych starszych nie wszystko mi się podobało. Tu wszystko od pierwszych do ostatnich taktów jest na miejscu. Jedyny dla mnie minus jest taki, ze płyta jest zbyt krótka, tylko 37 minut muzyki. Czterdzieści pięć lat na scenie i ciągle w formie. Brawo tak trzymać.

Świetna płyta, polecam fanom Lady Pank i nie tylko.

P.S.

„LP40”, „45” czy następna płyta będzie miała tytuł „50”?