ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
- 02.12 - Sosnowiec
- 03.12 - Kraków
- 08.12 - Gdańsk
- 09.12 - Elbląg
- 02.12 - Kraków
- 03.12 - Warszawa
- 03.12 - Kraków
- 03.12 - Leszno
- 05.12 - Warszawa
- 05.12 - Gliwice
- 06.12 - Kraków
- 09.12 - Kraków
- 10.12 - Kraków
- 10.12 - Kraków
- 11.12 - Kraków
- 14.12 - Gliwice
- 27.12 - Kraków
- 23.01 - Warszawa
- 24.01 - Warszawa
 

Koncerty

GLASSPOP

02.12.2022 - Sosnowiec, Komin Music Cafe, 20.00, 50/60 PLN
03.12.2022 - Kraków, Rockhouse Studio, 20.30, 40 PLN
08.12.2022 - Gdańsk, Wydział Remontowy, 20.30, 40 PLN
09.12.2022 - Elbląg, Mjazzga, 20.00, 40 PLN

Formacja Glasspop zapowiedziała jesienną trasę koncertową. Muzycy tak ją zaanonsowali: z wielką radością ogłaszamy koncerty na przełomie listopada i grudnia. Po raz pierwszy wybieramy się na północ. Bilety są już dostępne. Grupa wystąpi w ośmiu polskich miastach. Wiemy już, że w Warszawie i Żyrardowie zespołowi towarzyszyć będzie grupa Stroszek, zaś w Krakowie The Naives. Goście specjalni pozostałych koncertów nie są jeszcze znani. Czytelnikom naszego serwisu nie powinien być obcy wokalista Glasspop, Marcin „Maverick” Kujawa, który tworzył grupę Underground Fly a później UFly. Ponadto zespół tworzą Piotr Tarnawski (bas), Maciej Zdanowicz (gitary) i Daniel Maliszewski (perkusja). Muzycy tak piszą o sobie: alternatywny rock i syntezatory. Uwielbiamy to połączenie i to nas kręci. Energetycznie, świeżo, naturalnie i bez ściemy. To odpowiedź na nasze muzyczne poszukiwania i próba zdefiniowania samych siebie. Chcemy tworzyć i być na muzycznej scenie na swoich własnych zasadach. W 2018 wydaliśmy album "Stranger in the mirror", którego efektem były m.in. występy na Małej Scenie Pol’and’Rock Festival, supporty dla Mew, Happysad czy Coma. Nasze single można było usłyszeć w radio stacjach w całej Polsce, a także za granicą. Okres pandemii przepracowaliśmy w studio i jest już gotowa nasza druga płyta. W styczniu 2022 wysłaliśmy w świat nasz pierwszy singiel „Too many reasons”. Premiera płyty "The eternal kingdom of self delusion" miała miejsce 30 maja 2022 roku. Naszą muzykę znajdziecie na wszystkich platformach streamingowych.

 

TURBO

02.12.2022 - Kraków, Klub Zaścianek 20.00,
Zespół Turbo - legenda polskiego heavy metalu - w 2020 roku obchodził 40-lecie istnienia i z tej okazji zaprezentuje program przekrojowy (z wydłużoną setlistą), podsumowujący dotychczasową działalność. Pojawią się utwory z większości wydawnictw Turbo, dlatego mamy nadzieję, że każdy kto przyjdzie znajdzie coś dla siebie. Grupa powstała w styczniu 1980 roku w Poznaniu, a jej liderem jest wybitny polski gitarzysta Wojciech Hoffmann. Zespół zagrał tysiące koncertów w Polsce, biorąc udział w wielu istotnych festiwalach rockowych i metalowych. Grupa kilkukrotnie wyjeżdżała koncertować poza granice ojczyzny, między innymi do Austrii, Czech, Irlandii, Niemiec, Słowacji, Szwecji, Wielkiej Brytanii, a także do Rosji. W trakcie swojej kariery zespół miał przyjemność grać na tej samej scenie między innymi z takimi wykonawcami jak: Hanoi Rocks, Pretty Maids, Helloween, Running Wild, Overkill, Kreator, Citron, Sepultura, Deep Purple, Uriah Heep. Formacja posiada w swoim dorobku sporo wydawnictw, w tym dwanaście albumów studyjnych. Wśród nich znajdują się „Dorosłe dzieci”, „Kawaleria szatana”, „Ostatni wojownik”, „Strażnik światła” i jak dotąd ostatnia płyta studyjna grupy „Piąty żywioł”.

 

H NATURAL [STEVE HOGARTH]

03.12.2022 - Warszawa, Palladium 20.00 159/169 PLN

Steve Hogarth – wokalista legendarnego zespołu Marillion – wystąpi 3 grudnia w warszawskim klubie Palladium. Steve Hogarth jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów muzyki progrockowej na świecie. Posiadacz niesłychanej skali głosu od ponad 30 lat stoi na czele zespołu Marillion, z którym nieustannie święci sukcesy artystyczne. W 1997 roku wydał swój pierwszy solowy album pod pseudonimem „h” zatytułowany „Ice Cream Genius”. Materiał nagrywał razem z keybordzistą Porcupine Tree – Richardem Barbieri – oraz muzykami znanymi z zespołu Blondie: Davem Gregorym i Clemem Burke. Steve Hogarth to nie tylko niezwykły talent, ale też wyjątkowa osobowość, co potwierdzi każdy, kto choć raz miał szansę być na jego koncercie. Podczas występu 3 grudnia w Palladium wokalista zaprezentuje specjalnie przygotowany repertuar, w którym obok jego solowych dokonań i utworów z repertuaru zespołu Marillion nie zabraknie również piosenek wykonawców, których darzy szczególnym sentymentem. Co więcej, podczas swoich wystepów Steve Hogarth często i chętnie wdaje się w rozmowy z widzami, podczas których opowiada anegdoty ze swojego życia.

 

PIDŻAMA PORNO

03.12.2022 - Kraków, Klub Studio 18.30 85-150 PLN
Pidżama Porno powstała w grudniu 1987 roku z inicjatywy Krzysztofa Grabowskiego i Andrzeja Kozakiewicza, ówczesnych studentów poznańskiego uniwersytetu. W 1989 roku nagrali swój pierwszy materiał, zatytułowany „Ulice jak stygmaty”. Równocześnie zadebiutowali na Dużej Scenie Festiwalu w Jarocinie, Festiwalu w Sopocie i jako pierwsza polska kapela undergroundowa zagrali w Pradze. W 1990 roku Pidżama Porno nagrała w Szczecinie drugą płytę „Futurista”. Zespołowi w chórkach towarzyszyła nieznana wówczas Kasia Nosowska. Album „Futurista” oficjalną premierę miał dopiero w 1996 roku. Marcin Świetlicki, na łamach Tygodnika Powszechnego, pisał jak o „cudownie odnalezionym, brakujący łańcuszku w polskim rocku”. Od września 2014 roku Pidżama Porno funkcjonuje jako trio. w składzie: Grabaż, Kozak i Kuzyn W 2019 roku grupa wraz basistą Longinem Lo oraz gitarzystą Piotrkiem Załęskim, zacumowała w Rock Sun Studio w Pleszewie. Cel był jeden, nagrać pierwszą od 15 lat studyjną płytę Pidżamy Porno zawierającą same premierowe piosenki. Zostało zarejestrowanych 12 utworów. Album wolny jest od jakiejkolwiek elektroniki, jest w 100% gitarowy. 27 września odbędzie się premiera „Sprzedawcy jutra”. Autorem doskonałej okładki płyty jest Andrzej Pągowski. Pierwszym singlem, promującym „Sprzedawce jutra” jest „Hokejowy zamek”. Drugiego singla wraz z teledyskiem można spodziewać się w okolicach premiery płyty.

 

RPWL + RERTROSPECTIVE + STARSABOUT

03.12.2022 - Leszno, Aula Comeniana, ul. Mickiewicza 5 18.00 89-109 PLN

Retrospective od 16 do 20 sierpnia, przez 5 wieczorów promują swój najnowszy utwór zatytułowany „Intoxicated Generation” w formie multimedialnego show na Międzynarodowym Festiwalu Światła w Toruniu. Jest to pierwszy singiel z nadchodzącej płyty „Introvert”, która ukaże się w listopadzie nakładem OSKAR Records. Tymczasem już 3 grudnia, po kilkunastu dniach od wydania płyty, Retrospective będą mieli okazję zagrać nowe utwory na deskach sceny w Auli Comeniana w Lesznie. Gwiazdą wieczoru będzie niemiecka formacja RPWL - jedna z najbardziej uznanych na świecie progresywno rockowych grup. RPWL przyzwyczaiło fanów, że ich koncerty są zaskakującym spektaklem z bogatą warstwą wizualną i najwyższym kunsztem muzycznym. Ambitne nieszablonowe i rozbudowane utwory zabiorą każdego słuchacza w niezapomnianą podróż do krainy własnych emocji i magicznych, muzycznych przeżyć. Trzecim zespołem, który zagra w ten wieczór będzie białostocka grupa Starsabout, grająca alternatywnego rocka z progresywnymi elementami oraz licznymi odniesieniami do post rocka. Ich grudniowy występ będzie długo wyczekiwaną okazją do zobaczenia zespołu na żywo!

ELUVEITIE + AMORPHIS + DARK TRANQUILLITY + NAILED TO OBSCURITY

05.12.2022 - Warszawa, Progresja 18:30 120/160 PLN

Eluveitie to jedna z najważniejszych grup folkmetalowych na świecie. Goszczący wielokrotnie w Polsce zespół, powstał w 2002 roku w Zurychu i od początku miał charakter międzynarodowy. Jednakże o kierunku muzycznym Eluveitie decyduje lider kapeli, Chrigela Glanzmanna. Jego wizją było granie ostrego metalu z folkowymi elementami oraz opowiadanie historii związanych z historią (także historią Szwajcarii) oraz mitologią celtycką. Zespół znany jest z tego, że korzysta z niemetalowego instrumentarium. W Szwajcarii Eluveitie zasłynęło nagrodą Swiss Music Award dla najlepszego zespołu koncertowego, a także tym, że jego album "Origins" zdobył szczyt szwajcarskiej listy płyt. W 2019 roku ukazała się ósma studyjna płyta grupy, zatytułowana "Ategnatos".

Fiński Amorphis to żywa legenda melodyjnego death metalu, dla której odcinanie kuponów nigdy nie wchodziło w grę. Właśnie dlatego po ponad 30 latach istnienia kapela z Helsinek wciąż potrafi tworzyć świeżą, ciekawą muzykę, a nie tylko odgrzewa sprawdzone patenty.  Czterech muzyków z helsińskiego sekstetu, Esa Holopainen (gitara), Tomi Koivusaari (gitara rytmiczna, wokal), Olli-Pekka Laine (gitara basowa) i Jan Rechberger (perkusja), pamięta rok 1990, gdy zespół się rodził i tworzył, choćby takie arcydzieło, jak album "Tales From The Thousand Lakes". Tę czwórkę od lat uzupełniają kapitalny frontman Tomi Joutsen i klawiszowiec Santeri Kallio. Wspólnie panowie osiągnęli spore komercyjne sukcesy.

DARK TRANQUILLITY - W tej chwili można by zacząć wyliczać zbiory numerów z ikonicznych albumów Dark Tranquillity i powtarzać się odnośnie ich wkładu w rozwój sceny melodyjnego death metalu z lat 90. Niemniej - przy całym szacunku dla nieprzecenionych zasług kapeli - warto spojrzeć na ich współczesne oblicze, które niczym nie ustępuje klasyce. Göteborska załoga od lat nieustannie ewoluuje, a jej twórczość przybiera nowe barwy z każdą kolejną płytą. Skład dowodzony przez Mikaela Stanne nie przestaje poszukiwać, więc chociażby na “Moment” z 2020 roku (ostatnim jak do tej pory krążku grupy) znajdziecie i serię deathmetalowych tąpnięć, i poetyckie zajawki z post-rocka, i piosenkową maestrię współczesnego death metalu. Dark Tranquillity nie tracą własnej tożsamości, jednocześnie upiększając ją stale nabywanymi umiejętnościami. Tak właśnie wygląda ścieżka kariery zespołu metalowego, któremu wciąż się chce i którego działania wciąż motywuje pasja.

NAILED TO OBSCURITY - Lubicie wolno? Albo wolno i ciężko, a do tego melodyjnie w miejscach, gdy jesienna melancholia jest wysoce wskazana? Nailed to Obscurity jest zespołem dla was, bo ich przygniatający death/doom z zamaszystymi partiami prowadzącymi to muzyka na ten czas, gdy dni robią się coraz krótsze, liście bardziej kolorowe, a deszcze obfitsze. Panowie pochodzą z Dolnej Saksonii, gdzie ścieżki rowerowe obejmują mniej więcej 13 tysięcy kilometrów całej powierzchni, więc jeśli potrzeba wam ścieżki dźwiękowej do samotnej przejażdżki na tydzień w przód, właśnie ją znaleźliście.

WITHIN TEMPTATION + EVANESCENCE

05.12.2022 - Gliwice, Arena Gliwice, ul. Akademicka 50 18:30 179/299 PLN

W połowie lat 90. cała metalowa Europa kipiała testosteronem i zbroiła się na wojnę ze światłem oraz dobrym brzmieniem, rozpętaną przez norweskich blackmetalowców. Narodzony w tamtym czasie holenderski zespół Within Temptation ruszył pod prąd. Za mikrofonem stanęła Sharon den Adel, śpiewająca pewnym, pełnym głosem, a kompozycje grupy opierały się na chwytliwych melodiach i krystalicznie czystej, ale potężnej, wręcz bombastycznej produkcji. Z biegiem czasu okazało się, że rozległe terytorium symfonicznego metalu jest dla Within Temptation za ciasne i zespół równie śmiało sięgał po wpływy popu z lat 80. – weźmy choćby cover Frankie Goes to Hollywood – jak i inspiracje wykraczające daleko poza metalowe, czy nawet rockowe terytorium, czego dowodem współpraca z amerykańskim raperem Xzibitem. Zresztą, żeby daleko nie szukać, mają też na koncie singel – "Whole World is Watching" – z gościnnym udziałem Piotra Roguckiego. Bo Within Temptation wymykają się wszelkim próbom zaszufladkowania, prowadząc swoją karierę tak samo, jak grają koncerty – z energią, bez kompleksów, z rozmachem, którego zazdrości im pół świata. 

Pojawienie się Evanescence było prawdziwym objawieniem. Tym bardziej, że zaczęło się od trzęsienia ziemi – singel "Bring Me To Life" nie tylko katapultował zespół na szczyt (Grammy od razu za debiut nie zdarza się co dzień), ale w ogóle przywrócił światu wiarę w moc rocka, który na początku XXI wieku wydawał się w odwrocie. Evanescence robili to inaczej niż wszyscy, łącząc numetalowe ciosy z gotyckim zasępieniem, ale robili dobrze. O takim atucie jak Amy Lee, czyli jeden z najlepszych kobiecych głosów w rocku i metalu, nawet nie wspominamy… Nic dziwnego, że już po trzech znakomicie przyjętych albumach – "Fallen" (2003), "The Open Door" (2006) i "Evanescence" (2011) – grupa ugruntowała swoją pozycję, jako jednego z najważniejszych nowych zjawisk na amerykańskiej scenie muzyki gitarowej. Na płytę Evanescence z nowym materiałem czekamy od prawie dekady. Na szczęście już jest - "The Bitter Truth" ukazało się 26 marca 2021 roku.

 

IGO

06.12.2022 - Kraków, Klub Studio 17.00 od 129 PLN

Igo wyrusza w swoją pierwszą solową trasę! Po setkach koncertów zagranych przez ostatnie 12 lat z Clock Machine i Bass Astral x Igo Igor Walaszek postanowił zadebiutować na scenie po raz kolejny. Tym razem ze swoim solowym materiałem. Oprócz premierowych utworów, wśród których znajdzie się "Helena" - pierwszy singiel Igo, usłyszycie też te znane z poprzednich projektów! Spodziewajcie się nieoczekiwanego, oczekujcie niespodziewanego...

RALPH KAMINSKI

09.12.2022 - Kraków, Klub Studio 18.30 od 99 PLN
10.12.2022 - Kraków, Klub Studio 18.30 od 99 PLN
RALPH KAMINSKI to wokalista, autor tekstów, kompozytor, producent muzyczny oraz reżyser teledysków. Tworzy muzykę określaną jako pop alternatywny. W tym roku otrzymał prestiżowy Paszport „Polityki”, będący symbolicznym stemplem jakości twórczości artysty. Ralph Kaminski wydał 4 albumy: „Morze” (2016), „Młodość” (2019), “KORA” (2021) oraz najnowszy „Bal u Rafała”. Pierwsze trzy uzyskały status „Złotej płyty”, a „Bal” wkroczył na drogę do złota! Twórczość Ralpha jest ciepło przyjmowana przez krytyków, a także przez branżę muzyczną, czego wyrazem były nominacje do nagrody Fryderyk 2020 dla „Młodości” i Ralpha jako producenta muzycznego oraz otrzymane Fryderyki 2022: „KORA” została uznana za najlepszą płytę w kategorii Piosenka Poetycka i Literacka, a sam Ralph otrzymał statuetkę jako Artysta Roku. Płyta „Bal u Rafała” ukazała się 31 sierpnia. Album zawiera 10 autorskich kompozycji, za produkcję których odpowiada sam artysta. Na płycie znajdują się single: "Bal u Rafała", "Duchy", "Krystyna" oraz "Planeta i ja". W tym roku Ralph wystąpił na największych polskich festiwalach, a całe letnie tourne z towarzyszeniem My Best Band In The World objęło niemal 40 koncertów. Klubowa trasa koncertowa promująca nową płytę rozpocznie się w połowie listopada i potrwa aż do wiosny. Będzie trwał u Rafała bal, bal u Rafała!

 

DROWNFEST

10.12.2022 - Kraków, Klub Zaścianek 15.30 50/65 PLN

 

Drown My Day oraz Klub Zaścianek zapraszają na ósmą edycję mini-festiwalu Drownfest! Na tegorocznej edycji klubowego festiwalu organizowanego przez krakowską grupę Drown My Day wystąpi aż siedem zespołów! W tym roku, w roli headlinera zaprezentuje się legenda grindcore'owej sceny Antigama. Grupa zaprezentuje materiał ze swojego najnowszego albumu pt. "Whiteout", który ukazał się 15 lipca nakładem Selfmadegod Records. Koncertowy line-up uzupełniają: krakowskie grupy Terrordome oraz Drown My Day, rewelacyjni deathcore'owcy z Poznania Heresy Denied, metalcore'owe Netherless z Wrocławia, Śląsko-zagłębiowska mikstura metalu i hardcore z Moleskin oraz młody skład Sewer Dwellers.
 
ANTIGAMA | grindcore
 
Od 22 lat Antigama tworzy nieskrępowany awangardowy grindcore. Zespół wystąpił na wielu imprezach m.in Obscene Extreme Festival, Brutal Assault, Metalfest, Netherlands Deathfest, Metalmania Festival czy amerykańskich Maryland Deathfest i California Deathfest. Antigama wspierała i grała z takimi zespołami jak Napalm Death, Nasum, Enemy Soil, Decapitated, Fuck the Facts, Drugs of Faith, Today is the Day, Dying Fetus, Noisear, Agoraphobic Nosebleed, Brutal Blues, Vader etc. „Whiteout” to ósme pełne wydawnictwo Antigamy zawierające pierwotną energię okraszoną nowoczesnymi ramami i zaawansowanym wyrafinowaniem. Jedenaście utworów jest szybkich, bezpośrednich i bezkompromisowych, z atmosferą ludzkiego regresu i zapaści.
 
TERRORDOME | thrash metal, crossover
 
Terrordome to polski kwartet grający thrash metal. Muzykę Terrordome cechują szybkie, energiczne tempa i solówki oraz agresywny wokal. Będąc aktywnym na scenie od 2005 roku, zespół zagrał kilkaset koncertów w kraju i za granicą (Europa, Brazylia, Chiny, Japonia). Jak dotąd dzielił scenę między innymi z Suicidal Tendencies, Anthrax, Sepultura, Destruction, D.R.I., Whiplash, Ratos de Porão, Vader oraz miał okazję zagrać na światowych festiwalach typu Obscene Extreme, True Thrash Fest Japan, Metalmania czy Metalfest. Obecnie zespół promuje swoje ostatnie wydawnictwo "Straight Outta Smogtown" wydane w Selfmadegod Records.
 
DROWN MY DAY | deathcore, metalcore, hardcore
 
Grupa powstała w 2006 roku w Krakowie. W latach 2007-2010 zespół wydał kilka mniejszych wydawnictw, w tym m.in. EPkę "FORGOTTEN" (rok 2010), dzięki której zespół został zauważony przez fanów metalcore i deathcore z całej Europy. Rok 2013 przyniósł pierwszy pełnoprawny album "CONFESSIONS", który ukazał się dzięki niemieckiej wytwórni NOIZGATE RECORDS. Album promowany był licznymi trasami koncertowymi na terenie całej Polski oraz w takich krajach jak chociażby Niemcy, Belgia, Holandia, Słowacja, Węgry czy Czechy. W listopadzie 2018 roku ukazał się drugi longplay zatytułowany "THE GHOST TALES" (Noizgate Records). DROWN MY DAY promowali ten materiał w trakcie trasy koncertowej KNOCK OUT TOUR gdzie wystąpili się u boku DECAPITATED, FRONTSIDE oraz VIRGIN SNATCH. Ostatnim jak do tej pory wydawnictwem grupy jest wydany w 2020 roku split "Blood For Blood". Zespół obecnie pracuje nad nowymi utworami, być może usłyszymy nowy materiał premierowo na ósmej edycji Drownfest.
 
HERESY DENIED | deathcore, progressive, djent
 
Powstałe w 2011 roku Heresy Denied to poznańska grupa wykonująca progresywny deathcore, łącząc nowoczesną odmianę death metalu z metalcorem oraz elementami djentu. W swojej twórczości zespół nawiązuje do czołowych przedstawicieli gatunku progresywnego metalu, jak i kapel, które zdefiniowały jego nowy kierunek. W ich muzyce nie brakuje blastów, sążnistych breakdownów, połamanych riffów, akustycznych przejść, mięsistych partii gitarowych oraz brutalnych wokali.
 
NETHERLESS | metalcore, progressive, djent
 
Netherless to nowoczesna odmiana ciężkiego grania reprezentowana przez piątkę chłopaków z Wrocławia. Pierwszą EPkę "Anthem of the Weary" wypuścili w 2017 roku, która wprowadziła powiew świeżości na polskiej scenie core'owej. W międzyczasie pojawił się singiel „Dying words”, którego można posłuchać na wszystkich platformach streamingowych. W ich twórczości nie brakuje miejsca na eksperymenty. Zespół łączy ciężkie riffy i chwytliwe melodie, które dopełnia elektronika. Całość spaja agresywny krzyk i czysty śpiewany wokal. Aktualnie zespół kończy prace nad EP, której zapowiedzią jest udostępniony w sierpniu 2022 singiel „Fallout”.
 
MOLESKIN | groove metal, metalcore
 
Śląsko-zagłębiowska mieszanka ludzka i muzyczna. Łączymy metal z hardcore i wszystkim czym chcemy. Grupa powstała w 2016 roku w Sosnowcu i zrzesza byłych lub obecnych muzyków takich składów jak: Loa Karma, Across the Shade oraz Clinica Muerte. „Wrednoczas”, który został zarejestrowany i wyprodukowany przez Tomasza ”Zeda” Zalewskiego znanego ze współpracy z zespołami: Coma, Decapitated czy Frontside, wzbogaci dotychczasową dyskografię zespołu, która składa się z EP-ki „W błocie” (2018) oraz singli „Niosę pochodnię” (2018), „Uczę czołgać się” (2019) i „Czas rozliczenia” (2021). Teksty w zaangażowany sposób opisują obecną sytuację w kraju i na świecie, dotykając tematów takich jak: nierówności społeczne, pogwałcenie wolności, konsumpcjonizm czy wzrost popularności teorii spiskowych.
 
SEWER DWELLERS | deathcore
 
Świeży krakowski skład prezentujący nowoczesne spojrzenie na Deathcore z dodatkami Death Metalu. Na koncercie zaprezentują ciepło przyjętą EP "Fate of a Maggot", na której gościnnie wystąpili wokaliści z I Declare War i Lorna Shore jak również nowy, niepublikowany wcześniej, materiał.

 

NOCNY KOCHANEK

11.12.2022 - Kraków, Klub Studio 18.00 79 - 99 PLN

 

Nocny Kochanek to muzycznie klasyczny heavy metal inspirowany gigantami gatunku, co słychać na pierwszy rzut… ucha. Teksty zawierają specyficzny nocno-kochankowy humor i zazwyczaj opierają się na faktach, czasami nawet autentycznych..! Wykorzystując humor bazujący często na pastiszu, grach językowych i abstrakcji, Nocny Kochanek rysuje obraz polskiej subkultury metalowej z ogromnym dystansem do samych siebie oraz do wizerunku kojarzonego zazwyczaj z klasycznym heavy metalem. „O Jeden Most Za Daleko” to płyta eklektyczna, będąca dość szerokim przekrojem muzyki rockowo-metalowej - od akustycznych rockowych klimatów w stylu Boston, poprzez rock and rolla à la Van Halen, klasykę typową dla Iron Maiden i Judas Priest, po bardziej agresywne granie spod znaku Iced Earth czy Metalliki. Tematyka tekstów typowa dla Nocnego Kochanka: miłość. Ciekawostką jest „Numer z Banjo”, w którym pierwsze skrzypce gra… banjo. „O Jeden Most Za Daleko” to czwarty studyjny album zespołu Nocny Kochanek.

NIGHTWISH

14.12.2022 - Gliwice, Arena Gliwice, ul. Akademicka 50 18.30 199/299 PLN

Fiński zespół, dowodzony przez klawiszowca Tuomasa Holopainena, od drugiej połowy lat 90. wytycza w świecie metalu swój własny szlak. Jego znakiem rozpoznawczym są zaraźliwe melodie, bombastyczne aranżacje oraz kobiecy głos, łączący słodycz i siłę – obecnie zadanie to wypełnia Floor Jansen, która w roli wokalistki Nightwish zadebiutowała na albumie „Endless Forms Most Beautiful”. Nie ma chyba metalowego zespołu, który w XXI wieku odniósłby bardziej spektakularny sukces. W kwietniu br. ukazał się długo oczekiwany, podwójny album "Human. :II: Nature." , zawierający 17 premierowych kompozycji. Tematyka utworów obejmuje relacje ludzkości z naturą, technologią oraz sztuką. Materiał trudno przyporządkować jednemu gatunkowi – pełen jest nieoczekiwanych zwrotów akcji, od rocka do metalu, do folku po neoclassical, ale zawsze jest to 100% Nightwish.

 

MAJESTICA

27.12.2022 - Kraków, Klub Kwadrat, ul. Skarżyńskiego 1 19.30 85/100 PLN

Wokalistę grupy - Tommy'ego Johanssona doskonale znają fani Sabaton, bo jest także gitarzystą tej niezwykle popularnej u nas formacji. Majestica to kwartet, który wcześniej nosił nazwę ReinXeed. Z Tommy’m w roli lidera, w grupie są dwaj muzycy, którzy współpracowali z Johanssonem pod tym szyldem, basista Chris David i gitarzysta Alex Oriz. Skład uzupełnia bębniarz Joel Kollberg. Panowie wykonują power metal z symfonicznym sznytem. W pandemicznym 2020 roku ukazała się płyta grupy "A Christmas Carol", tematycznie oparta na prozie Charlesa Dickensa.

TRIVIUM + HEAVEN SHALL BURN

23.01.2023 - Warszawa, Stodoła, ul. Batorego 10 18.15 189-240 PLN

Zespół powstał w 1999 roku na Florydzie, gdy jego lider, gitarzysta i wokalista Matt Heafy był jeszcze w szkole średniej i wziął udział w konkursie talentów, na którym zauważył go kolega zakochany w metalu i chcący założyć kapelę. Jego nazwa odzwierciedla fascynacje muzyczne członków – melodyjny death metal, metalcore i thrash metal. W ciągu paru lat od powstania Trivium wyrobiło sobie mocną pozycję na scenie. Grupę nagradzały "Kerrang!" i "Metal Hammer", a Matta zaproszono do udziału w wyjątkowym wydawnictwie dla uczczenia jubileuszu wytwórni Roadrunner. Obok Heafy'ego siłą napędową Trivium są gitarzysta Corey Beaulieu i basista Paolo Gregoletto. Panowie nie zamykają się w jednym stylu, co pewnie jest jednym ze źródeł sukcesu komercyjnego (kilka milionów sprzedanych albumów).

Pewnego razu w Turyngii kilku młodych chłopaków połączonych miłością do metalu, punka i hard core'a założyło zespół, ponieważ szukało sposobu na wypowiadanie się w ważnych kwestiach społecznych i politycznych. Tak zaczyna się biografia powstałej w 1996 roku niemieckiej formacji Heaven Shall Burn. Nazwę wzięli od Marduka, a jeśli chodzi o styl muzyki, połączyli melodyjny death metal z metalcorem. Marzenia młodych chłopaków z terenu dawnego DDR o graniu muzyki i zajmowaniu jasnego stanowiska w kwestiach społeczno-politycznych nie tylko sprawdziło się, lecz również przyniosło im sukcesy oraz mnóstwo fanów również poza Niemcami. Heaven Shall Burn wybierano w ich ojczyźnie najlepszym nowym zespołem, najlepszym zespołem koncertowym, nagradzano ich piosenki (np. "Endzeit") oraz albumu ("Wanderer"). Najważniejszymi postaciami w zespole są basista Eric Bischoff, jego kuzyn, wokalista Marcus Bischoff (dyplomowany pielęgniarz) i gitarzysta Maik Weichert, którzy zakładali Heaven Shall Burn. Kwintet uzupełniają gitarzysta Alexander Dietz (w zespole od 2005 roku) oraz perkusista Christian Bass (od 2013). W 2020 roku panowie doczekali się premiery dziewiątej płyty, 97-minutowego kolosa "Of Truth and Sacrifice" z coverem Nuclear Assault "Critical Mass".

 

KATATONIA + SÓLSTAFIR + SOM

24.01.2023 - Warszawa, Stodoła, ul. Batorego 10 19.00 129/180 PLN

Mistrzowie klimatycznego, mrocznego metalu, czyli szwedzka Katatonia, zaczęli działalność w 1991 roku w stolicy Szwecji z inicjatywy dwóch kumpli, wokalisty i kiedyś także perkusisty Jonasa Renkse oraz gitarzysty Andersa "Blakkheima" Nyströma. Pierwsze produkcje Katatonii są dziś zaliczane do klasyki death/doom metalu. Mniej więcej od albumu "Tonight's Decision" grupa zaczęła konsekwentnie zmierzać w stronę delikatniejszego grania, osiągając w tym prawdziwe mistrzostwo. Dzięki takim płytom, jak choćby "Last Fair Deal Gone Down", czy "Viva Emptiness". Szwedzi wciąż trzymają doskonały poziom, co potwierdzili, chociażby wydaną w 2020 roku płytą "City Burials.

Powstała w 1995 roku w stolicy Islandii grupa Solstafir przez wiele lat znana była głównie na scenie ekstremalnego metalu. Kilkanaście lat po założeniu i dzięki wzbogaceniu, a następnie zmianie stylu wykonywanej muzyki, stali się zespołem cenionym poza undergroundem. Wokalista i gitarzysta Aðalbjörn "Addi" Tryggvason jest w kapeli od początku i ma decydujące zdanie, jeśli chodzi o muzykę Solstafir. Choć w komponowaniu biorą też udział pozostali członkowie kapeli, Svavar "Svabbi" Austmann (gitara basowa), Sæþór Maríus "Pjúddi" (gitara) i Hallgrímur Jón "Grimsi" Hallgrímsson (perkusja). Ewolucja stylistyczna zaczęta wspaniałą płytą "Otta" doprowadziła Solstafir do czerpania także z rocka progresywnego i hard rocka, co doskonale słychać na płycie "Berdreyminn" oraz pierwszej z angielskim tytułem, "Endless Twilight of Codependent Love" z 2020 roku.

Panowie, którzy mają staż w takich grupach, jak choćby Caspian, Junius, czy Constants tworzą amerykańską grupę SOM, o której muzyce napisano kiedyś, że jest jednocześnie mroczna, emanująca smutkiem oraz zmysłowa. Styl utworów SOM, które piszą  Justin Forrest (gitara basowa), Joel Reynolds (gitara), Will Benoit (wokal, gitara, syntezatory), Duncan Rich (perkusja) i Mike Repasch-Nieves (gitara), to połączenie klimatycznego rocka, post metalu z wyraźnymi echami shoegaze'u. Piosenki kapeli płyną dość spokojnie, szybują na napędzie z delikatnych gitar i klawiszowych pasaży, emanując mocnymi emocjami. Niektórzy recenzenci pisali wręcz o gęstej mgle emocji w muzyce SOM. Nic dziwnego, że debiut zespołu "The Fall" (2018) spotkał się ze świetnym przyjęciem. Podobną reakcję wywołała EP-ka "Awake" (2021) z jego ciekawymi remiksami i dwiema nowymi kompozycjami.

 

BRING ME THE HORIZON

06.02.2023 - Gliwice, Arena Gliwice, ul. Akademicka 50 18.00 179/280 PLN

Powstały w 2004 roku w angielskim Sheffield zespół Bring Me The Horizon stał się w drugiej dekadzie XXI wieku jedną z najważniejszych na świecie formacji metalcore'owych. Dowodem dużej popularności kapeli w tym czasie były dwie nominacje do Grammy. Ale po kolei. BMTH założyli, i stanowią trzon grupy do dziś, Oliver Sykes (wokal, klawisze), Matt Kean (gitara basowa), Lee Malia (gitara) oraz Matt Nicholls (perkusja). Tylko na pozycji klawiszowca, speca od sampli i dodatkowego wokalisty nastąpiła w 2012 zmiana i te funkcje sprawuje od tego czasu Jordan Fish. W pierwszym etapie działalności Bring Me The Horizon bliżej było do deathcore'a. Potem zespół ewoluował w melodyjną metalcore'ową stronę, a z czasem zaczął dodawać elementy niemające wiele wspólnego z ciężkim graniem, wywodzące się z trip hopu, czy popu. Wzbogacenie muzyki zostało docenione. Wydane między 2013 a 2019 rokiem płyty "Sempiternal", "That's The Spirit" i "Amo" dały BMTH duży sukces komercyjny, w tym pierwsze (Wielka Brytania) i drugie ("Billboard") miejsce na liście albumów oraz wspomniane nominacje do najcenniejszych muzycznych nagród w USA.

 

NAPALM DEATH

12.02.2023 - Wrocław, A2, ul. Góralska 5 19.00 109/130 PLN

Jednej z największych legend ekstremy, Napalm Death, w 2021 roku stuknęło 40 lat siania zniszczenia na scenach klubowych i festiwalowych całego świata swoją bezkompromisową mieszanką grind core'a, hard core'a, death metalu oraz muzyki alternatywnej. Kapela z Birmingham rodem niczym gang rodziny Shelbych z serialu "Peaky Blinders" nigdy nie zdradziła swoich zasad, nigdy nie poszła na komercję. Nawet flirt z death metalem w latach 90. Napalm Death przeprowadzili w sposób wiarygodny. Angielska kapela z czasem stała się formacją międzynarodową i wykształciła styl, w którym soczysty, tnący jak brzytwa grind core, pięknie miesza się hard core'em i od czasu do czasu czerpie z twórczości Swans, Bauhaus, czy wczesnego Killing Joke. Trzon kapeli, który z podziwu godną regularnością dostarcza wspaniałych albumów, stanowią od lat trzej muzycy – szalejący na scenie wegetarianin Mark "Barney" Greenway, Shane Embury i Danny Herrera. W pandemicznym czasie Napalm Death uraczył fanów znakomitym albumem (z jak zwykle ważnym przesłaniem), zatytułowanym "Throes Of Joy In The Jaws Of Defeatism" (2020).

 

LAMB OF GOD + KREATOR

17.02.2023 - Warszawa, Stodoła, ul. Batorego 10 18.30 189-230 PLN

LAMB OF GOD - początków Lamb Of God należy szukać jeszcze w pierwszej połowie lat 90. XX wieku. Wtedy w amerykańskim Richmond w stanie Wirginia narodziła się formacja Burn The Priest, która wykonywała muzykę instrumentalną. W jej składzie można było znaleźć basistę Johna Campbella, perkusistę Chrisa Adlera, gitarzystę Marka Mortona. Kilkanaście miesięcy później dołączył wokalista Randy Blythe. Nim XX wiek się zakończył, w składzie kapeli pojawił się młodszy brat Chrisa, gitarzysta Willie. W 1999 roku nazwę zmieniono na Lamb Of God. Reszta to już historia. Piękna historia. Lamb Of God zaliczono z czasem do grona kapeli współtworzących nurt New Wave Of American Heavy Metal. Kwintet nagrał też znakomite albumy, chociażby "Ashes Of The Wake" (2004, złota płyta w USA i Kanadzie), czy "Sacrament" (2006). Zespół był pięciokrotnie nominowany do Grammy i tylko w USA sprzedał ponad 3 mln płyt. Styl kapeli to mieszanka thrashu, groove metalu, metalcore'a i death metalu. Nie brakuje też melodii i wstawek zupełnie niemetalowych. Sukces Lamb Of God nie wziął się znikąd. Muzycy z Wirginii to tytani pracy. Nie załamywali się nigdy, nawet wtedy, gdy nad Randym zawisło widmo kary więzienia (w toku procesu oczyszczono go z zarzutów). Nie raz i nie dwa objechali świat z koncertami i grali przed największymi, w tym przed Metallicą i Slayerem. W 2019 roku pożegnali się z Chrisem Adlerem i dokooptowali do składu Arta Cruza oraz zapowiedzieli prace nad 10 albumem.

KREATOR zalicza się do tych wielkich metalu, którzy podczas tras koncertowych niemal nigdy nie zapomina o polskich fanach. Powstała w 1982 roku w niemieckim Essen z inicjatywy gitarzysty i wokalisty Millego Petrozzy i perkusisty Jürgena "Ventora" Reila formacja, po raz pierwszy gościła w Polsce jeszcze w czasach, kiedy w Europie "wisiała" żelazna kurtyna i od tamtej pory przyjeżdża do nas regularnie, zawsze dając fantastyczne koncerty. Mille nigdy nie opuścił swojego zespołu, Ventor owszem, pożegnał się z nim na dwa lata w latach 90. XX wieku. Do składu powrócił w roku 1996 i od tamtej pory znów stanowi drugi główny filar Kreatora. Rok wcześniej dołączył do kapeli basista Christian "Speesy" Giesler, a skład uzupełnił w roku 2001 gitarzysta kapitalnego fińskiego Waltari Sami Yli-Sirniö. Kwartet w takiej konfiguracji personalnej wielokrotnie najeżdżał Polskę na koncerty festiwalowe i klubowe oraz popełnił wiele fantastycznych albumów. Choćby wydany w roku 2017 "Gods Of Violence", który zdobył szczyt regularnego, niemieckiego notowania płyt, co nie udało się żadnej niemieckiej thrashowej kapeli.

 

WORMROT

19.02.2023 - Warszawa, Hydrozagadka, ul. 11 Listopada 22 19.00 67-90 PLN
20.02.2023 - Kraków, Zaścianek, ul. Rostafińskiego 4 19.00 67-90 PLN

Wormrot promuje obecnie swój najnowszy album “Hiss”, który ukazał się w lipcu 2022 roku nakładem wytwórni Earache Records. Gościnnym wokalistą zespołu będzie Gabriel Dubko z grupy Implore. Nie możemy się doczekać, by wrócić do koncertowania! Z Gabrielem na pokładzie, to będzie szczególnie ciekawe doświadczenie! - mówi Rasyid Juraimi. Wormrot zagrają w Polsce kolejno: 19 lutego w warszawskim klubie Hydrozagadka oraz 20 lutego w krakowskim Zaścianku. Bilety są już dostępne tutaj (druki kolekcjonerskie) WORMROT (Singapur) grindcore: U Wormrot zawsze było czuć brawurę tożsamą z Discordance Axis czy Brutal Truth zamiast maksymalnej destrukcji w stylu Terrorizer. Naturalnie nie chodzi o podpatrywanie i bezmyślne przeklejanie patentów od weteranów, a podobne podejście, które zakłada, że grindcore - pozornie hermetyczny, zakleszczony w sidłach pomysłów zapoczątkowanych ponad trzy dekady wstecz - może stwarzać znacznie więcej swobody niż chociażby metal progresywny. Wormrot nie muszą kurczowo trzymać się opcji przerobionych przez starszych kolegów, bo zamiast tego puszczają hamulec i ruszają w tylko sobie znanym kierunku. Potwierdzenie tej teorii znajdziecie na tegorocznym "Hiss".

 

LONG DISTANCE CALLING

22.02.2023 - Kraków, Kamienna12 (hala Hype Park), ul. Kamienna 12 19.00 69-90 PLN

Niemiecki zespół powróci do Polski z nowym albumem. Najnowsze wydawnictwo Long Distance Calling ukazało się 26 sierpnia 2022 roku za pośrednictwem wytwórni earMusic. Ósmej płyty zespołu posłuchamy na żywo podczas ich koncertu w Polsce, który odbędzie się 22 lutego w krakowskiej hali Kamienna 12. Bilety na koncert trafią do sprzedaży już 12 września (12:00). LONG DISTANCE CALLING (Niemcy) post-rock, progressive rock: Ci kolesie współpracowali z The Haunted, Armored Saint i Katatonią - czy to wystarczy jako potwierdzenie, że sroce spod ogona nie wypadli? Jeśli nie, zachęcamy do przebieżki przez ich dyskografię, z największym naciskiem na tegoroczny "Eraser". Niemecka grupa wywodzi się ze sceny post-rockowej i taka estetyka dominuje na płytach, ale na tym się nie kończy, do tego dochodzą eksperymenty bliskie awangardzie, smaczki progresywne i intensywność bliska metalowi, a wszystko podlane emocjami - hektolitrami emocji. To jedna z tych kapel, które wwiercają się w sam środek duszy i w żaden sposób nie można przed tym uciec... ale to chyba lepiej, prawda?

 

GOJIRA + ALIEN WEAPONRY + EMPLOYED TO SERVE

03.03.2023 - Gliwice, Arena Gliwice 18.00 149/210 PLN

Gojira powraca do Polski z nowym albumem "Fortitude" (2021). Zespół wystąpi 3 marca 2023 w Arenie Gliwice. Grupa zagra w naszym kraju w towarzystwie Alien Weaponry i Employed To Serve.

GOJIRA

Kiedy już wydawało się, że rozwój metalu wyhamował, bracia Duplantier – wokalista i gitarzysta Joe oraz perkusista Mario, wspierani przez gitarzystę Christiana Andreu i basistę Jean-Michela Labadie – dowiedli, że ta muzyka nie ma granic. Połączyli żywioły, które wcześniej się nie spotykały, uzyskując unikalny stop death metalu, groove metalu i progmetalu. Wymyślone to jest z taką śmiałością i zagrane z takim feelingiem, że Gojira nie zapoczątkowała nowego trendu tylko dlatego, że nie sposób za nimi nadążyć. To klasa sama w sobie, potwierdzana tak wybitnymi albumami, jak „The Way of All Flesh”, „L'Enfant Sauvage” i „Magma” oraz porywającymi koncertami. Ich najnowsza płyta – "Fortitude" – dała zespołowi awans do czołówki już nie tylko metalu, ale po prostu współczesnego rocka, a wszystko to bez chodzenia na kompromisy, bez zbaczania z raz wybranej drogi.

ALIEN WEAPONRY

Zawsze kiedy wydaje się, że w metalu już wszystko było, pojawia się ktoś taki jak Alien Weaponry. Trio zabierze was w wyprawę na drugą półkulę, do Nowej Zelandii, gdzie udało im się zespolić thrash metal z maoryskim tańcem wojennym. Ich debiutancki album „Tū” jest znakomity, ale dopiero seria koncertów na europejskich festiwalach uświadomiła wszystkim, z jaką siłą mamy do czynienia. We wrześniu 2021 idą za ciosem, wydając płytę zatytułowaną "Tangaroa".

EMPLOYED TO SERVE

Post-hardcore, nu metal i thrash żyją zaskakująco zgodnie w tej muzyce, ale jej nastrój jest zdecydowanie bojowniczy. To brytyjski kwintet, na froncie którego stoi kipiąca wściekłością wokalistka Justine Jones. Korzystając z wymuszonej przez zarazę przerwy od intensywnego koncertowania, Employed To Serve skończyli pracę nad swoim czwartym materiałem, następcą świetnego "Eternal Forward Motion" – i nie zawahają się go użyć.

 

SCOTT STAPP of CREED

09.03.2023 - Warszawa, Proxima, ul. Żwirgi i Wigury 99a 19.30 99/120 PLN

O takich artystach, jak Scott Stapp można nakręcić fascynujący film. Byłby to obraz o wspięciu się na szczyt świata rocka, spadku na samo dno i ponownym odrodzeniu się. Urodzony w 1973 roku na Florydzie  Anthony Scott Flippen, jak naprawdę nazywa się Stapp, na własnej skórze przerobił każdy z tych scenariuszy. Sława, bogactwo i miejsce na szczycie rockowej hierarchii spotkały Scotta jako obdarzonego charakterystycznym, ogromnie emocjonalnym głosem frontmana grupy Creed. Z nią sprzedał ponad 50 mln egzemplarzy płyt na świecie, dostał Grammy i wspiął się na albumowy oraz singlowy szczyt listy Billboardu. Sława przyciągnęła do niego alkohol i narkotyki, jednak Scott pokazał, że ma charakter. Uporał się z nałogami, uporządkował życie rodzinne i odzyskał pasję tworzenia. Kiedy Creed pozostaje w uśpieniu, skupił się na działalności solowej. Na wydanej w 2019 roku płycie "The Space Between The Shadows" Stapp udowodnił, że wciąż potrafi pisać piosenki i w żadnym razie nie można spisywać go na straty.

 

LEPROUS + MONUMENTS + KALANDRA

11.03.2023 - Wrocław, A2, ul Góralska 5 18.30 109 -130 PLN

LEPROUS (Norwegia) progmetal: Zaczynali od prog-metalu, ale bardzo szybko poszli własną ścieżką i terminowali jako muzycy koncertowi u Ihsahna, ale nigdy nie stali się kserokopią Emperor. Leprous to zespół maksymalnie nastawiony na rozwój i poszukiwanie nowych wrażeń,w przypadku którego przymiotnik “progresywny” ma 100% zastosowania. Piątka przystojnych Norwegów promuje właśnie wydany w zeszłym roku “Aphelion”, czyli płytę buchającą od inspiracji i pomysłów. Z jednej strony znajdziecie na niej wpływy bliskiego kapeli Radiohead, na drugiej flance metalową podbitkę całości, a jeszcze gdzieś indziej subtelność muzyki filmowej. Jeśli połączymy to z prezencją sceniczną polegającą na tym, że panowie przypominający doradców handlowych wylewają z siebie siódme poty, bo tryskają energią, trudno przejść obok tego obojętnie.

MONUMENTS (Wielka Brytania) djent, metalcore, prog metal: brytyjski Monuments stanowi żywy przykład na to, jak wiele można powiedzieć wciąż za pomocą progresywnego metalu i gatunków ościennych. Podopieczni Century Media wychodzą z założenia, że ograniczenia gatunkowe nie istnieją - limity ciężaru w numerach również. U Monuments znajdziecie siłę nisko strojonych djentowych riffów, melodyjność w stylu współczesnego metalcore’a i prog-rockowe połamańce.

KALANDRA (Norwegia) indie pop, alt-pop: Kalandra ma w sobie wszystko, co stało się trademarkiem skandynawskiej muzyki rozrywkowej na przestrzeni lat. Szwedzko-norweski skład czaruje melancholią o tak chłodnym wydźwięku, że nie da się tego podrobić, bogactwem wisielczych melodii i straceńczą przebojowością. Wszystko to opakowują w ramy eterycznego alt/indie popu, a ich mottem pozostaje ambicja. W tym roku zaprezentowali autorski soundtrack do gry strategicznej "Kingdom Two Crowns", pokazując, że czują się dobrze w każdej roli.

PLINI

11.03.2023 - Warszawa,, Proxima 18.30, 89/120 PLN
12.03.2023 - Kraków,, Kamienna12, ul. Kamienna 12 18.30, 89/120 PLN

Zadebiutował w wieku dwudziestu lat singlem “Moontower”, a od tamtej pory wydał gros mini-albumów i trzy pełnoprawne płyty, którymi zaskarbił sympatię fanów prog rocka w każdym wieku. Plini zaprezentuje swoje progmetalowe fusion na koncertach już 11 marca w Warszawie oraz 12 marca w Krakowie. Najpewniej set będzie obfitował w wiele numerów z ostatniego, dwuletniego już wydawnictwa artysty - “Impulse Voices”. U boku muzyka zagrają goście specjalni: Jakub Żytecki oraz Owane & Jack Gardiner.

PLINI (Australia) prog metal, fusion:

Plini wcisnął się do świata gitarowych wymiataczy, kiedy ten trochę podupadał. Cała banda długowłosych profesorów sześciu strun zagubiła się, a powielanie patentów Satrianiego czy Petrucciego - byle szybciej, byle więcej, byle do celu, choć nikt nie wie jakiego - stało się przykrą rutyną. Australijczyk przewietrzył pomieszczenie i pokazał, że można inaczej. Oczywiście jego muzyka jest instrumentalna, zawiera też pokaźne ilości technicznego metalu/progresywnego, lecz nie zasuwanie w prędkościach światła jest tu najistotniejsze. Ledwie trzydziestoletni twórca dba o inkorporowanie do piosenek kojącego jazz/fusion i onirycznej melodyki, na skutek czego to nie są tylko szkółki gitarowe - to pełnoprawne, pięknie skonstruowane i chwytające za serce numery. Na żywo będą skrzyły się jeszcze od jeszcze większej liczby barw i intensywności.

JAKUB ŻYTECKI (Polska) prog metal, fusion, djent:

Jakub Żytecki i Plini to cudowne połączenie, bo jeden świetnie uzupełnia drugiego. Nasz rodak oprócz mieszania prog metalu z fusion nie boi się zajrzeć w agresywniejsze zakamarki metalu, uderzając w agresywne tony djentu. Do tego ma wyczucie melodii i wie, co zrobić, by nawet w pełni instrumentalne progresywno-jazzowe pochody były rozśpiewane bardziej niż Whitney Houston. Sam mówi, że kreuje atmosferę przy dużym natężeniu nut - trudno mu nie uwierzyć.

OWANE & JACK GARDINER (Nowergia/Wielka Brytania) prog metal, fusion:

W wielu przypadkach współpraca dwóch różnych osobowości kończy się różnie - pojawiają się problemy z ego, nadmierne forsowanie pomysłów… Nie w tym przypadku. Kolorowa fuzja rockowego jazzu wraz z metalem progresywnym w wydaniu Owane i Jacka Gardinera sprawdza się bez zarzutów. Obaj gitarzyści mają odmienne style, ale uzupełniają się zarówno w shreddowej łamaninie palców na gryfie jak i w subtelnych partiach solowych, gdzie melodia odgrywa najważniejszą rolę. Ich paleta wpływów rozciąga się od ciężkich riffów aż po arytmiczne zagrywki - na żywo budzi to dech w piersiach z racji na widowiskowość i precyzję wykonania. Panowie obecnie promują spontanicznie wydaną w zeszłym roku EP-kę “Chapter One: Shredemption”.

BRUTUS

17.03.2023 - Kraków, Kamienna12, ul. Kamienna 12 19.00 79-100 PLN

Polska publika już od dawna ceni sobie Brutus, który w marcu przyszłego roku ponownie zaprezentuje nam skrajnie emocjonalny, poruszający do łez show. Zespół nie zwalnia tempa - już 21 października ukaże się ich trzeci krążek “Unison Life”, promowany m.in. przez tak rozedrgane i cudowne single jak “Victoria” czy “Liar”. Brutus zagra w krakowskiej hali Kamienna12 już 17 marca 2023 roku. Biletów wypatrujcie już od teraz na Knock Out Music Store. Brutus już nie raz oczarował polską publikę - pierwszy raz ponad pół dekady temu na Soundrive Festivalu, a ostatni na Mystic Festivalu w ubiegłym roku. Ich przesiąknięty gniewem, frustracją, ale i nadzieją post-hardcore poskłada każdego, kto wie, że w muzyce najważniejsze są przede wszystkim emocje, a dopiero potem wszystko inne. Belgijska ekipa zapewnia strzały prosto w serce, a na żywo - gdy intensywność wykonawcza wzrasta kilkukrotnie - potrafi złamać nawet największych twardzieli. Dajcie sobie szansę i spójrzcie na to, jak dziś wygląda przyszłość ciężkiej muzyki.

 

EPICA + APOCALYPTICA + WHEEL

23.03.2023 - Warszawa, Progresja, ul. Fort Wola 22 19.00 169/190 PLN
27.03.2023 - Gdańsk, B90 19.00 169/190 PLN

Nie ma co do tego wątpliwości, że na pytanie o najlepsze zespoły z kręgu symfonicznego metalu nazwa Epica pojawi się w pierwszym zdaniu odpowiedzi obok, chociażby Nightwish, Within Temptation, czy Therion. Założony w 2002 roku przez Marka Jansena po jego odejściu z After Forever zespół, latami ciężkiej pracy zasłużył sobie na słusznie zbierane laury. Znakiem szczególnym Epicy jest fantastyczny śpiew jednej z najpiękniejszych wokalistek na świeci - Simone Simons. Choć nie tylko. Muzyka Holendrów to nie tylko piękne, melodyjne i baśniowe w klimacie pasaże. Na albumach grupy można wychwycić nawet elementy ekstremalnego metalu, muzyki gotyckiej, czy folkowej. W Niderlandach Epica to wysoko ceniony, nagradzany twórca. Dość powiedzieć, że z siedmiu płyt studyjnych formacji żadna nie zajęła w Kraju Tulipanów miejsca niższego niż 12. A doskonała "The Quantum Enigma" z wiosny 2014 roku, wspięła się na pozycję czwartą. W Polsce Epicy nikomu specjalnie przedstawiać nie trzeba. Grupa tylko w ramach promocji wspomnianego albumu "The Quantum Enigma" gościła kilka razy, za każdym będąc przyjmowaną owacyjnie.

Wielu próbowało łączyć metal z muzyką poważną. Niewielu udało się to zrobić dobrze. Niektórzy twórcy zrobili to wręcz wspaniale. Na przykład powstała w 1993 roku w Helsinkach grupa Apocalyptica. Założyło ją zakochanych w metalu paru absolwentów prestiżowej Akademii Sibeliusa w klasie wiolonczeli: Eicca Toppinen, Paavo Lötjönen, Max Lilja i Antero Manninen. Z tej czwórki pozostali na placu boju Eicca i Paavo, których uzupełniają wiolonczelista Perttu Kivilaakso, perkusista Mikko Siren i wokalista Franky Perez. Początkowo Apocalyptica ograniczała się tylko do wiolonczelistów w utworach. Przyniosło to sukces już po pierwszej płycie, wydanej w 1996 roku "Plays Metallica By Four Cellos", wypełnionej wyłącznie coverami Metalliki, którą później Finowie mieli okazję niejednokrotnie supportować. Sukces był ogromny, bo album sprzedał się w ponad milionie kopii na całym świecie (złoty status w Polsce). Od albumu "Inquisition Symphony" Apocalyptica zaczęła zamieszczać również własne kompozycje, a na "Cult" słychać było także bas i perkusję. Finowie wprawdzie nie powtórzyli komercyjnego sukces jedynki, lecz ich popularność na świecie utrzymuje się na niesłabnącym, wysokim poziomie. Szczególnie w Polsce, gdzie nie tylko debiut, lecz również płyta "7th Symphony" została złotą płytą, a koncerty zawsze ściągają masę fanów, którzy przyjmują Finów, jak swoich. Warto dodać, że na przestrzeni lat Apocalyptica współpracowała z wieloma znakomitymi muzykami. W tym gronie są, chociażby: Sandra Nasic z Guano Apes, Dave Lombardo, Ville Valo z H.I.M., Joe Duplantier (Gojira), Max Cavalera (Soulfly, Sepultura), Till Lindemann (Rammstein), Cristina Scabbia (Lacuna Coil), Corey Taylor (Stone Sour/Slipknot).

 

SOULSTONE GATHERING FESTIVAL

18.05.2023 - Kraków, Kamienna12, ul. Kamienna 12 269/299 PLN
19.05.2023 - Kraków, Kamienna12, ul. Kamienna 12 269/299 PLN

Soulstone Gathering oraz Knock Out Productions zapraszają na 6. edycję undergroundowego krakowskiego festiwalu, która odbędzie się w dniach 18 i 19 maja 2023 roku. Soulstone Gathering x Knock Out Productions po raz pierwszy połączą organizatorskie siły i wspólnie przygotują dla Was dwudniowe święto doomowego gruzu, blues-rockowej intrygi i stonerowej psychodeli. Festiwal odbędzie się w krakowskiej hali Kamienna12, a jej pierwszym headlinerem będzie brytyjska ikona psychodelicznego protometalu: Uncle Acid & The Deadbeats.

UNCLE ACID & THE DEADBEATS (Wielka Brytania):

Lubicie podróże w czasie? My też lubimy, dlatego wsiadajcie z nami do wehikułu - wszystko wytłumaczymy wam po drodze. Ruszamy właśnie do wczesnych lat siedemdziesiątych, kiedy metal raczkował, mając w sobie psychodeliczno-bluesowy rys, a Black Sabbath był najcięższym zespołem świata (przyp. wciąż nim jest). Brzmi fajnie? Jeśli tak, to super, bo właśnie tego typu wrażenia zapewnia Uncle Acid & The Deadbeats. To stonerowaty, gęsty od fuzzu i konopnego dymu, psychodeliczny proto-metal, który nawet na trzeźwo zapewnia fazę nieporównywalną z niczym innym.

CEREMONY (Kanada):

Na głównej scenie przyszłorocznego Soulstone Gathering Festival zagrają również Kanadyjczycy z Blood Ceremony. Jest to jeden z tych zespołów, które już w samej nazwie zdradzają nam wszystko, co dobre. Blood Ceremony to muzyka mroczna, kryjąca przeraźliwe historie w tekstach i tak cudownie zaimpregnowana na to, co wydarzyło się w rocku po latach 70., że aż grzech się nie zakochać. Na destylat ich stylu składa się przede wszystkim oldschoolowy prog i psychodeliczne zakątki rocka, a do tego wpływy folku czy hard rocka.

GAUPA (Szwecja):

Pochodzą z terenów, gdzie folk i rozbudowane progresje znajdują jedność z ciężarem. Ciężki dzień za wami, weekend już tuż tuż - przydałby się jakiś przebojowy rock, by wjechać w czas wolny z subtelnością słonia w składzie porcelany, prawda? Gaupa idealnie spełnia te warunki, bo hard rock w ich wykonaniu poraża przede wszystkim niezwykle wysokim stężeniem chwytliwości i charyzmą godną największych. Sprawdźcie teraz, byście potem mogli pochwalić się przed znajomymi, że znaliście ich zanim stali się sławni.

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2022 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.