Prawie 40 lat temu, w 1987 roku ukazała się druga płyta „Keeper of the Seven Keys Part 1” zespołu Helloween. To były czasy kiedy u nas niełatwo było kupić płytę czy kasetę z muzyką. Nie wiem jakim cudem udało mi się kupić kasetę magnetofonową z tym tytułem. Oryginalną kasetę można wtedy u nas było kupić w księgarni. Nie pamiętam co mnie skłoniło, ale chyba ciekawa okładka, Słuchało się wtedy tej kasety aż do zdarcia taśmy. Eh…. To były czasy. „Keeper of the Seven Keys Part 1” okazał się kamieniem milowym w historii muzyki spod znaku power metalu. Potem dość szybko ukazała się druga część opowieści o Strażniku Siedmiu Kluczy a w zespole niestety pojawiły się tarcia. Kai Hansen odszedł i założył nowy zespół Gamm Ray niedługo po nim odszedł wokalista Michael Kiske. Zwykle po takich podziałach część fanów zostaje przy starym zespole a cześć przenosi swoje zainteresowania na twórczość nowej kapeli. Ja zwykle daję szansę i jednym, i drugim. Kupiłem kilka płyta Gamma Ray i podobną ilość Helloweenu bez Hansena i Kiska.
Nigdy nie byłem takim zapaleńcem, który by twierdził, że np. Marillion bez Fisha to kaszana a dajmy na to Dream Theater bez Portnoya to już się nie da słuchać. Minęło wiele lat, zarówno Helloween jak i Gamma Ray zdążyło nagrać po kilkanaście płyt i pojawiły się wieści o powrocie Hansena i Kiska. Po różnych koncertach w 2021 roku ukazała się płyta pt. „Helloween” stworzona przez siedmiu muzyków. Kai Hansen i Michael Kiske dołączyli do obecnego składu. Mamy teraz 3 gitary, 2 wokalistów, bas, perkusję, to spory skład. Kai Hansen też trochę śpiewa, to umówmy się że mamy 2 i pół wokalistów :) Nowe dzieło to 12 utworów i 65 minut muzyki. Trochę się obawiałem, że to się nie uda, ale panowie stanęli na wysokości zadania. Oczekiwania były ogromne, bo to jednak kapela z ogromnym dorobkiem. Widać ( zwłaszcza na koncertach), że muzycy dobrze się czują i dobrze się bawią. Kochają to co robią a to jest najważniejsze.
Minęło tyle lat a głos Kiske’a jest ciągle świetny, jak on to robi? Wielu wokalistów po latach śpiewania ma problemy z głosem, a tu nadal świetna forma, to cieszy. Deris też daje radę, ich głosy świetnie się uzupełniają. Czasem śpiewa też Hansen, ale mniej. Tak jak to na płytach Helloween jest mnóstwo solówek, zmian tempa, trochę klawiszy, klasyka. Pod kompozycjami i tekstami podpisali się Weikath, Deris, Gerstner, Hansen i Grosskopf. W sumie to tylko dwa utwory pochodzą od Hansena: monumentalny kończący płytę „Skyfall” i instrumentalny wstęp do tego utwory czyli „Orbit”. Od pierwszych do ostatnich dźwięków słychać, że to Helloween i nie da się tego pomylić z żadnym innym zespołem. Wyjątkowo duży wkład w kompozycje i teksty ma Deris( 4 jego działa i jedno wspólne z Gerstnerem). Muszę przyznać, że mnie osobiście podobają się te utwory napisane przez Derisa, szybko wpadają w ucho. "Fear of the Fallen" czy "Rise Without Chains" szybkie numery ze świetnymi refrenami. Deris i Kiske zaśpiewali tu bardzo fajnie. "Best Time" wspólne dzieło Gerstnera i Derisa to też fajna, szybka piosenka ze świetnym refrenem. Partie Hansena dośpiewane w refrenach to klasyczny Helloween. Jakoś nie specjalnie przemawiają do mnie propozycje Weikatha z tej płyty. Rozpoczynający "Out For The Glory" to jeszcze całkiem fajny kawałek ale " Robot King", to moim zdaniem najsłabszy utwór na płycie. Może mi się z czasem zmieni ale kto wie. Kończący 12 minutowy „Skyfall”, to dzieło Hansena, które ponoć miało trafić na płytę Gamma Ray. Do tego utworu powstał całkiem ciekawy teledysk. Od dawna wiadomo, że Hansen się interesuje tematyką kosmitów i w tym utworze doskonale to widać. Wokale Derisa, Kiske’a, Hnsena, dużo solówew, zmiany tempa, typowy Helloween i świetna kompozycja na zakończenie płyty. Moja wersja zawiera jeszcze dwa bonusy: „Goden Times" i "Save My Hide" , to całkiem udane kompozycje Gerstnera i Derisa. Całość jest pięknie wydana, teksty, zdjęcia, papier z najwyższej półki. Płyta brzmi całkiem dobrze,produkcja zasługuje na plus.
To wydawnictwo nie przebije pierwszego Keepera ale dzięki niemu posłuchałem ponownie zespołu Helloween z wielką przyjemnością. Można tu usłyszeć przekrój całej działalności zespołu przez te wszystkie lata.
Panowie udowodnili, że można się pogodzić po latach i zrobić coś wartościowego.