ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Die Perspektive  ─ All in norms w serwisie ArtRock.pl

Die Perspektive — All in norms

 
wydawnictwo: Produkcja własna / Self-Released 2021
 
1. Uqbar
2. Crowder City
3. Collective unconcieus
4. Anxiety disorders
5. Angsoc
 
skład:
Piotr Komosiński - composed and played by bass guitar, analog bass synthesizer
Rafał Kołacki - composed and played by synth, electronics, moog
Wojciech Jachna – trumpet
 
Brak ocen czytelników. Możesz być pierwszym!
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Brak głosów.
 
 
Recenzja nadesłana przez czytelnika.
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
03.03.2022
(Gość)

Die Perspektive — All in norms

Emigracja jest to rodzaj pogrzebu, po którym życie trwa dalej.

- Tadeusz Kotarbiński

..z czym może się kojarzyć wyjazd za granicę rodzimego kraju? Znalazłbym pewnie na ten pytajnik wiele odpowiedzi,  jednak w przypadku tego albumu to głównie emocje, które uwierają człowieka i nie pozwalają spokojnie zasnąć, gdy cichnie zgiełk. A kiedy o świcie uniesione powieki wpuszczają dzień, tlen z trudem przenika do płuc i waży o wiele więcej. Ale o tym za chwilę.

Słowem wstępu, Die Perspektive to projekt złożony z dwóch doświadczonych muzyków: Piotra Komosińskiego, basisty znanego między innymi z Hotelu Kosmos, Potty Umbrella czy Piggi Pop oraz Rafała Kołackiego, który perkusyjne pałki ścierał na wiór w HATI czy Innercity Ensemble. Symbioza tych dwóch płodnych i wrażliwych na dźwięki charakterów stanowi genezę All in norms, drugiego albumu grupy.

Trzydzieści dziewięć minut to niewiele w przypadku albumu długogrającego, jednak wystarczająco, by uczucie niedosytu zniknęło dzięki bardzo treściwej zawartości. Pięć kompozycji o różnorodnym stopniu rozbudowania tworzy niezwykle melancholijną i nostalgiczną opowieść jednostki na obczyźnie, z dala od tego, co jej bliskie. To historia doznań, przemyśleń, niepokoju i strachu opowiedziana w instrumentalnym języku (za wyjątkiem kilkudziesięciu słów wypowiadanych w Anxiety disorders).

Elementy elektroniczne w koniunkcji z basowym, pulsującym jak krew w żyłach tłem, wzmocnione pierwiastkami hałasu tworzą kompletny obraz i pozwalają zrozumieć myśl przewodnią albumu. Owe noise’owe wstawki świetnie uzupełniają ambientowy klimat.

Duet zaprosił Wojciecha Jachnę - uznanego w świecie jazzu trębacza - który, wykorzystując swój instrument w Crowded City, jeszcze dosadniej zbudował wizję zatłoczonej przestrzeni bez potencjalnej drogi ucieczki. Właśnie ze względu na urozmaicenie dęciakiem chciałbym wyróznić ten utwór.

Najdłuższa kompozycja - Angsoc o literackich asocjacjach odnosi się do orwellowskiego ustroju politycznego państwa, w którym społeczeństwo jest na pozór wolne i normalne, wewnętrznie jednak hipokrytyczne i osierocone z niezależności. To miejsce, w którym neguje się obiektywizm rzeczywistości, wierzy się jednocześnie w kontrastujące ze sobą wartości i w końcu akceptuje ten stan rzeczy, bo nie ma innego rozwiązania. Przez ponad jedenaście minut atmosfera strachu i jednoczesnej chęci wyzwolenia narasta. Wywołana przez niezwykle intensywne, elektroniczne trzaski, spotęgowana dudniącym, mięsistym basem, skonkludowana białym szumem, pozwala sądzić, że Komosiński przełożył na nuty swoje doświadczenia z emigracji.

Po przesłuchaniu całości odnoszę wrażenie, że bohater muzycznego scenariusza nie znalazł spokoju w otaczających go realiach. Jeśli miałbym wyobrazić sobie w zapisie pięcioliniowym człowieka pełnego rozterek, strapionego i zmęczonego psychicznie, to zrobiłbym to w identyczny sposób, jak duet z Die Perspektive. Muzycznie i tematycznie ten album urzeka prawdą, nie maluje trawy na zielono, a składniki, które wpłynęły na ostateczną kompozycję, zostały dobrane z gustem i dobrze zmaterializowanym zamysłem.

Pierwszy raz słuchałem All in norms, gdy wiatr i deszcz na zewnątrz usilnie próbowały udowodnić, że nie warto wystawiać głowy spod dachu, jednak myślę, że nawet, gdy słońce zacznie strzelać w oczy promieniami, warto będzie wrócić do tych dźwięków i zastanowić się nad uczuciami, które prędzej czy później mogą stać się udziałem każdego z nas. Mówienie o nich sprawia, że są lżejsze dla duszy, nawet jeśli to bezsłowny dialog.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2022 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.