ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Guitars Project ─ Psychomelodica w serwisie ArtRock.pl

Guitars Project — Psychomelodica

 
wydawnictwo: Lynx Music 2022
dystrybucja: Rock Serwis
 
1. Intro-Version [4:20]
2. T.Rex [5:35]
3. The Living Rain [6:47]
4. Psycho-Melodic [6:56]
5. De Ja Vu [7:01]
6. Flamenco Fusion I [7:02]
7. Ad-Version I (Miniature) [1:41]
8. Flamenco Fusion II [5:17]
9. Paralaxa Blues [6:46]
10. Reckless [6:19]
11. In-Version II (Nocturne) [4.13]
 
skład:
Dariusz Krzysztof Kurman - gitary elektryczne, akustyczne, gitara klasyczna, gitara barytonowa, instrumenty perkusyjne
Piotr Wojciechowski - perkusja, instrumenty perkusyjne
Odysseas Karalis - instrumenty klawiszowe
Mateusz Pawelec - gitary basowe

Gościnnie:
Wojciech Pilichowski - bas elektryczny (2, 3, 4, 6, 8, 10)
Marcin Matecki - pianino, instrumenty klawiszowe (4, 5, 9)
Maciej "Bosy" Marcinkowski - saksofony, duduk, instrumenty perkusyjne (1, 5, 6)
Janusz "Kanapa" Jędrzejewski - kontrabas (5, 9)
Przemysław Igiel - konga, instrumenty perkusyjne (6)
Stella Karalis - skrzypce akustyczne (3)
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,0
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,0
Arcydzieło.
,1

Łącznie 1, ocena: Arcydzieło.
 
 
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
27.10.2022
(Recenzent)

Guitars Project — Psychomelodica

Przyznam otwarcie i to z lekkim zawstydzeniem, że niewiele, do momentu otrzymania tej płyty, wiedziałem o Guitars Project. Tymczasem historia tej szczecińskiej formacji ma już ponad trzydzieści lat! Projekt założyli w 1991 roku Dariusz Krzysztof Kurman i znany z grupy Hey, Marcin Żabiełowicz. Muzycy mają też na koncie występ na legendarnym festiwalu w Jarocinie, gdzie ponoć zaintrygowali publiczność i ówczesną muzyczną branżę. Tyle tytułem historii, jednak to nie ona jest najważniejsza a muzyka, którą generują na Psychomelodica panowie Kurman – Wojciechowski – Karalis – Pawelec (ten ostatni, jak zasłyszałem, tu akurat nie gra, ale tworzy zespół w jego koncertowej odsłonie) wraz zaproszonymi gośćmi.

Zacznijmy przede wszystkim od tego, że projekt para się instrumentalnym graniem. Jedenaście, niezawierających wokaliz, często rozbudowanych, numerów może powierzchownie przywoływać obraz energetycznego, rockowego grania, w którym, jak sama nazwa projektu wskazuje, prym wiedzie gitara pod różnymi postaciami, od świetnych, soczystych riffów, poprzez wyrafinowane i niekiedy karkołomne solowe figury i wreszcie po akustyczne, klasyczne formy. Nad całością wisi duch progresywnego rocka (dość długie, wielowątkowe kompozycje ze zmiennym tempem i różnymi klimatami), fusion a nawet progmetalu.

Ale to tylko pierwsze, dość uproszczone wrażenie. Bo gdy wsłuchamy się w poszczególne kompozycje znajdziemy w nich ambientowo – space’owe tła (kapitalnie wprowadzające w płytę Intro-Version), orientalizmy (The Living Rain), blues rock i jazz (Paralaxa Blues), flamenco (Flamenco Fusion) ale też wyciszone, ascetyczne, akustyczne granie w Hackettowskim stylu [Ad-Version I (Miniature), In-Version II (Nocturne)]. A gdy dodamy do tego aranżacyjne bogactwo wynikające z wykorzystania kontrabasu, duduka, konga, skrzypiec i saksofonu oraz z licznych gości (np. sam Wojciech Pilichowski, już niemalże legenda polskiego basu, współpracujący z największymi z kraju i ze świata, tu prezentujący choćby wirtuozerskie solo w Reckless) obraz płyty niejednorodnej, na swój sposób poszukującej i niebanalnej, mamy dość oczywisty. Do tego to płyta mająca w sobie sporo muzycznego powietrza i luzu, co przekłada się na jej improwizatorski charakter. Myślę, że jej granie sprawi muzykom, a i słuchającej publiczności, sporo frajdy. Ważne jest również to, że materiał został bardzo solidnie wyprodukowany i brzmi soczyście i przestrzennie. Rzecz dla fanów wirtuozerskiego gitarowego rocka spod znaku Satrianiego, Van Halena, czy Petrucciego. Choć nie tylko!   

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2022 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.