Lubiący retrospektywnie podejść do swojej twórczości Ryszard Kramarski, czy to w formie reedycji, czy składanek, zaoferował w te wakacje kolejne takie wydawnictwo. Ktoś powie… nic nowego, jednak tym razem nie dostajemy publikacji sztandarowego Millenium, a pierwszą kompilację solowego projektu muzyka, tRKproject.

Aż się nie chce wierzyć, że od powstania projektu upłynęło już dziesięć lat. Ale takie są fakty – w tym czasie, pod tym szyldem, ukazało się siedem pełnowymiarowych albumów, które do tego ukazywały się w różnych wersjach. Dlatego Kramarski postanowił uświetnić dekadę tRKproject i trzeba przyznać, że miał z czego wybierać.

Lider zebrał zatem na dwóch płytach 21 kompozycji wpisanych w 140 minut muzyki, tworząc swoiste „the best of”. Kramarski nie byłby jednak sobą, gdyby nie umieścił w takiej formule sporej ilości rarytasów - niepublikowanych, czy też alternatywnych wersji najbardziej znanych i cenionych utworów tRKproject.

W efekcie tego dostajemy bardzo reprezentatywny dla formacji wybór muzyki, pokazujący ją w różnych odsłonach. I to głównie wokalnych, bo o ile skład instrumentalistów był zwykle dość stabilny, to już wokalistów/wokalistek na albumach zespołu było sporo. I na tej płycie usłyszymy ich aż siedmioro.

Ryszard Kramarski wybrał oczywiście utwory reprezentujące wszystkie albumy, warto jednak zauważyć ciekawy zabieg, jakiego dokonał przy okazji wyboru muzyki z Books That End In Tears. Przypomnę, że to płyta, która nie odnosi się w swojej tematyce do jednej książki (jak to zwykle, poza Sounds From The Past, bywało), tylko do czterech powieści Orwella. Muzyk zaproponował zatem składającą się z czterech części 14-minutową suitę, z fragmentami utworów reprezentujących każdą z książek. Podoba mi się ten wybór, bo faktycznie znajduję w nim także moje ulubione utwory i najlepsze tematy muzyczne. Do tego jest duży zestaw piosenek z ostatniego, bardzo udanego albumu Alice z Anną Batko na wokalu, którą słyszymy aż w czterech nagraniach.

Całość dopełnia niezwykle wymowna szata graficzna stworzona po raz kolejny z wykorzystaniem AI, z okładką pokazującą starszego, czytającego książkę, mężczyznę, siedzącego pośród setek woluminów, pomieszczonych na półkach. Co ciekawe, na dwóch dyskach dostajemy inne wersje tej okładki, z dziewczynką i chłopcem, co wydaje się być swoistym nawiązaniem do koncepcji męsko-damskiego duetu wokalnego (Dawid Lewandowski, Karolina Leszko), który przez dłuższy czas był znakiem rozpoznawczym projektu. Wnętrze zgrabnego digipaku dopełniają reprodukcje wszystkich okładek tRKproject, tych podstawowych i tych zdobiących inne wersje albumów.

To oczywiście rzecz dla zagorzałych fanów, ale też dla tych, którym tRKproject jakoś umknął przez tę dekadę. Dzięki Rarities & The Best Of tRKproject mogą szybko nadrobić zaległości.