ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
- 19.04 - Gdańsk
- 20.04 - Chorzów
- 26.04 - Ostrów Wielkopolski
- 27.04 - Wrocław
- 28.04 - Poznań
- 04.05 - Lublin
- 10.05 - Łódź
- 11.05 - Warszawa
- 17.05 - Gorzów
- 18.05 - Szczecin
- 19.05 - Bydgoszcz
- 20.04 - Bielsko Biała
- 21.04 - Radom
- 22.04 - Kielce
- 20.04 - Lipno
- 20.04 - Gomunice
- 25.04 - Bielsko-Biała
- 20.04 - Sosnowiec
- 24.04 - Warszawa
- 25.04 - Kraków
- 25.04 - Poznań
- 26.04 - Szczecin
- 27.04 - Koszalin
- 28.04 - Gdynia
- 10.05 - Piekary Śląskie
- 11.05 - Kraków
- 12.05 - Lublin
- 26.04 - GDAŃSK
- 07.05 - Chorzów
- 08.05 - Siemianowice Śląskie
- 09.05 - Siemianowice Śląskie
- 17.05 - Wrocław
- 25.05 - Łódź
- 25.05 - Zabrze
- 26.05 - Zabrze
- 13.07 - Katowice
- 14.07 - Katowice
- 17.07 - Warszawa
 

koncerty

06.10.2023

AMAROK, THE POKS, Wrocław, Liverpool, 04.10.2023

AMAROK, THE POKS, Wrocław, Liverpool, 04.10.2023 Kiedy myślimy o wykonawcach na styku szeroko rozumianej muzyki gatunku art-rock, ilustracyjnej, ambient i post-rock, to przychodzi na myśl parę zespołów. Do tej grupy zaliczają się także bohaterowie tego wieczoru.

Do małego, klimatycznego i bardzo zasłużonego dla kultury wrocławskiego klubu Liverpool zawitały składy dwóch wybitnych zespołów tej prężnej sceny, czyli The Poks oraz Amarok. Dla zespołu Amarok jest to część szerszej, jesiennej trasy, która zaczyna się właśnie od występu we Wrocławiu.

The Poks już mieliśmy okazję opisać podczas ich czerwcowego występu wraz z Appleseed w klubie Tony. Jednak tym razem krakowski kwartet miał zaledwie 40 minut na przekrojową prezentację swoich dokonań, głównie koncentrując się na ostatnim albumie „Ja, człowiek”. Na 40 minut audytorium wypełniły chłodne dźwięki rodem z krainy wulkanów, zorzy polarnej i trolli. Szkoda, że tak krótko, ale nawet organizacyjnie byłoby to trudno pogodzić, gdyż koncert rozpoczął się z godzinnym poślizgiem.

Po przerwie, na trójkątnej scenie klubu umieścił się Amarok, aby poczęstować zgromadzone audytorium swoimi bogatymi aranżacyjnie utworami z najnowszego wydawnictwa Hero. Jednym z atutów zespołu jest to właśnie ograniczone przestrzennie brzmienie, które idealnie wpasowuje się do zamkniętych pomieszczeń. W lipcu można było posłuchać zespół na otwartej scenie pod Basztą w Ostrzeszowie, ale tamtemu wykonaniu czegoś brakowało. Zdawało się wtedy, że coś umyka tej muzyce. Ten koncert pokazał właśnie, że ich sceną są małe kluby, tam ta muzyka nabiera właściwego kształtu i wnika w każdy nerw. Zwłaszcza instrumentalne fragmenty, które są trzonem tego rewelacyjnego albumu. Można było zamknąć oczy i zatopić się w psychodeliczno-ambientowym bujającym zwoju melodii. Zespół potrafi w muzykę. Tworzą ją, czują i dzielą się tym czuciem razem ze słuchaczami. Kompozycje są całościowe, to układanka pasujących do siebie elementów, choć są jak luźne partytury, które ktoś rozsypał i układał z powrotem, ale one ciągle pasują. To jest umiejętność i to muzykom Amarok wychodzi idealnie. Tu nie ma zbędnych i nieprzemyślanych dźwięków.  Całości ilustracji uzupełnia bogate i niecodzienne instrumentarium muzyków – od skrzypiec multiinstrumentalisty Kornela Popławskiego, przez indyjską harmonię, teremin i gitary obsługiwane przez Michała Wojtasa, samplery i akustyczne instrumentarium różnych przeszkadzajek, gongu i djembe we władaniu Marty Wojtas po mix perkusyjny Konrada Zielińskiego. I nawet chrypka, która wyraźnie doskwierała tego dnia Michałowi Wojtasowi, nie przeszkodziła w koncercie. Kwartet skupiony był na odtworzeniu całego albumu Hero, sięgając także do poprzedniej płyty Hunt (m.in. Nuke – Kornel wykonujący partię Colina Bassa) i niespodzianki. A była nią premiera koncertowa tajemniczego singla, który ma się ukazać w najbliższy piątek.

Występ warszawskiego kwartetu był krótki, godzina i 10 minut, czyli mniej więcej tyle, ile koncert z PR3 sprzed roku (ten jeszcze zapowiadany przez redaktora/konferansjera/gitarzystę i także gościa na płytach Amarok -  Michała Kirmucia). Ale warto było przyjść, nawet dla tych 70 minut (+ The Poks), gdyż na żywo brzmią fenomenalnie, znacznie lepiej niż na krążku.

A jak ktoś nie miał jeszcze okazji poznać muzyki obydwóch zespołów, to trzeba to szybko nadrobić!

Amarok https://spotify.link/MuPtPx0iDDb
The Poks https://spotify.link/19ooWKWiDDb,

 

Zdjęcia:

Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 Amarok, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 The Poks, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 The Poks, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 The Poks, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 The Poks, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 The Poks, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 The Poks, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 The Poks, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 The Poks, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023 The Poks, Liverpool, Wrocław, 04.10.2023
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl RSS
Picture theme from BloodStainedd with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2024 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.