Koniec roku to czas wszelakich podsumowań, także tych muzycznych. Rok 2025 prawie za nami i w muzyce był to chyba przede wszystkim rok — ciekawych — powrotów.

Po dłuższym milczeniu ze znakomitymi albumami powrócili m.in. Pulp, Stereolab, Stereophonic, Garbage, Suede. Ci ostatni jednocześnie nagrali bodajże swój najlepszy album w już i tak sporym dorobku. Mowa tutaj o Antidepressants. Trochę słabiej wypadł Touch chicagowskiego Tortoise. Był to także rok kobiet, co widać w subiektywnym podsumowaniu. Szczególnie patrząc od samej góry. A kilka naprawdę wyśmienitych wydawnictw tutaj i tak się nie załapało: Olivia Dean, Little Simz, Sudan Archives, Brandi Carlile, greczynka Σtella, Joanna Robertson, Kelly Moran, Marie Davidson, Lyra Pramuk, kolaboracja Moor Mother z Sumac, Sharon Van Etten & The Attachment Theory na FKA twigs kończąc.

Jakiś większych rozczarowań nie było, no może poza Dance Called Memory Nation of Language, ale też po poprzedniczce (Strange Disciple) poprzeczka była zawieszona dość wysoko. I chociaż tych dwóch płyt nie ma w moim zestawieniu to koniecznie warto posłuchać Geese i ich Getting Killed oraz Moisturizer Wet Leg.

Płyty roku:
1. Ethel Cain — Willoughby Tucker, I'll Always Love You
2. james K. — Friend
3. Anna von Hausswolff — Iconoclasts
4. Blood Orange — Essex Honey
5. De La Soul — Cabin in the Sky
6. Florence + The Machine — Everybody Scream
7. aya — hexed!
8. Oklou — choke enough
9. Packaging — Packaging
10. Antony Szmierek — Service Station at the End of the Universe
11. Stereolab — Instant Holograms On Metal Film
12. Juana Molina — DOGA
13. Erika de Casier — Lifetime
14. Rosalía — LUX
15. billy woods — GOLLIWOG
16. Parcels — Loved
17. The Necks — Disquiet
18. Kali Malone & Drew McDowall – Magnetism
19. Maruja — Pain to Power
20. Matt Berry — Heard Noises

Polska:
1. Stara Rzeka — Wynoś się z mojego domu
2. Mariusz Szypura — Chopin Residue
3. Wojtek Mazolewski — Solo
4. Hania Rani — Non Fiction - Piano Concerto In Four Movements
5. Kury — Uno Lovis Partu
6. Joanna Szumacher & Paweł Cieślak — Libe
7. Wiraszko — Tak młodo się nie spotkamy
8. Loveworms – Loveworms
9. Immortal Onion – Technaturalism
10. Newest Zealand — Harmony Attack

Jako bonus dorzucam też playlistę z utorami z ulubionych płyt roku. Niestety ścieżek jest 29 ponieważ Chopin Residue Mariusza Szypury (Silver Rocket, Happy Pills) nie ma w serwisach streamingowych. Cyfrowo można posłuchać i kupić jedynie na Bandcamp. A jest to album bardzo ciekawy. Szypura ostanowił nagrać utwory Fryderyka Chopina na swój sposób. Na płycie nie ma zupełnie dźwięku fortepianu (sic!), za to lista gości jest imponująca. Ponadto album został wydany na dwóch kompaktach (także na winylu oraz kasecie) i jeśli mamy dwa odtwarzacze możemy w domowym zaciszu pobawić się w coś na kształt kwadrofonii, słuchając obu krążków jednocześnie. Bardzo podobny zabieg autor zrobił na ubiegłorocznej i póki co co ostatniej płycie Silver Racket Infinity Fidelity.

SPOTIFY        |        APPLE MUSIC        |        TIDAL        |        BANDCAMP

Miłego słuchania!