ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Grateful Dead ─ Grayfolded w serwisie ArtRock.pl

Grateful Dead — Grayfolded

 
wydawnictwo: Swell/Artifacts 1994
 
Disc 1 – Transitive Axis
"Novature (Formless Nights Fall)" – 1:19
"Pouring Velvet" – 2:58
"In Revolving Ash Light" – 17:00
"Clouds Cast" – 7:13
"Through" – 8:52
"Fault Forces" – 6:19
"The Phil Zone" – 4:45
"La Estrella Oscura" – 9:33
"Recedes (While We Can)" – 1:56
Disc 2 – Mirror Ashes
"Fold" – 2:10 (hidden track)
"Transilience" – 0:07
"73rd Star Bridge Sonata" – 13:41
"Cease Tone Beam" – 12:45
"The Speed of Space" – 8:49
"Dark Matter Problem/Every Leaf Is Turning" – 6:42
"Foldback Time" – 1:33
 
Całkowity czas: 109:53
skład:
Tom Constanten; Jerry Garcia; Keith Godchaux; Mickey Hart; Bruce Hornsby; Bill Kreutzmann; Phil Lesh; Ron McKernan (Pigpen); Brent Mydland; Bob Weir; Vince Welnick
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
Album słaby, nie broni się jako całość.
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
Album jakich wiele, poprawny.
Niezła płyta, można posłuchać.
Dobry, zasługujący na uwagę album.
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
Absolutnie wspaniały i porywający album.
Arcydzieło.

Łącznie , ocena:
 
 
Ocena: * Bez oceny
02.10.2017
(Recenzent)

Grateful Dead — Grayfolded

Podróż dookoła Słońca.

Odcinek dwudziesty pierwszy.

Ta płyta mówi co można zrobić z muzyką Grateful Dead, ba co można zrobić z jednym utworem grupy Grateful Dead. Ponad sto fragmentów wersji „Dark Star” znalazło się na albumie „Grayfolded” zmiksowanym przez Johna Oswalda. Płyta wydana w 1994 roku zawiera jeden ciągły kawałek muzyki (na dwóch CD) składający się na numer „Dark Star”. Mogą to być dwie sekundy jednej wersji, dwanaście sekund tylko jednego instrumentu wyodrębnionego z całości lub np. siedem nieprzerwanych minut jeszcze innej wersji. No i do tego wszystko to jest pomieszane z różnych lat. I tak bas Phila Lesha z 1971 roku połączony z gitarą Garcii z 1990 roku i dodana do tego perkusja Kreutzmanna z 1991 roku. Wszystko to jest ładnie graficznie opisane we wkładce płyty. Jednym z najfajniejszych momentów jest, np. fragment solówki Garcii z 1970 roku doskonale uzupełniony kawałkiem z 1991 roku. I taka to jest płyta.

John Oswald zajął się tym tematem po rozmowie z Leshem, który zasugerował mu odkrycie na nowo nowych przestrzeni w i tak już kosmicznym numerze „Dark Star”.  Oswald, kanadyjski kompozytor, twórca kolaży artystycznych niewiele wiedział o muzyce Grateful Dead. „To było cholernie ekscytujące. Dostałem dojście do mnóstwa kilometrów taśm z koncertów grupy. Z nich skompilowałem to co słyszycie na „Grayfolded”. Zespół był zadowolony. Dla mnie cały ten proces jest fascynującym badaniem. Dla niewyszkolonego ucha przeciętna wersja „Dark Star” brzmi tak: „deedle deedle noodle noodle wanky wanky crash boom dum dum/space rock/ taniec psychodeliczny/ przestrzeń kosmiczna.”

No, Ok. A jak to się rozwija naprawdę.

„Dark Star” rozpoczął się jako niespełna trzyminutowy singiel. Intro, zwrotka, refren, zwrotka i tak było pod koniec 1967 roku. Rok 1968 przyniósł już prawie dziesięciominutową wersję. Spowolnioną lekko, z prostymi akordami Weira i powoli rozwijającą się solówką Garcii. W kolejnym roku Tom Constanten zamienił się z Pigpenem na organach co wprowadziło pewne urozmaicenia w brzmieniu tego  instrumentu. Pomimo, że główna linia to sześć tych samych nut powtarzanych przez około dwanaście minut. Również otworzyli się perkusiści. Wcześniej utrzymywali stały impuls tak teraz powoli odjeżdżali w swoją stronę. No i gra Jerry’ego osiągająca apogeum wrażliwości. W 1971 roku zespół opuszcza Constanten oraz Hart. W okrojonym składzie Pigpen powraca do pierwotnego stanu i nie dodaje ryzykownych rzeczy do swojej gry. Improwizacyjne grupa kieruje się powoli w stronę jazzu ale dopiero w kolejnym roku gdy dołącza Godchaux, mamy pełny zwrot w stronę jazzowej improwizacji. To w 1972 roku możesz usłyszeć bez zakłóceń co Garcia/Weir/Lesh zrobili z „Dark Star”. Geniusz improwizacji współpracujący z odlotowym akustycznym fortepianem, do tego dodany skromny ale jakże intensywny beat perkusji tworzy  jedną z najlepszych wersji tego numeru. W latach 1972-1974 „Dark Star” podążyło nową ścieżką osiągając kosmiczne przestrzenie do których nikt wcześniej nie dotarł.

- otwarcie riffu (radość i aplauz widowni)

- mierzenie i szukanie nastrojów. To jak chodzenie po lesie i szukanie ścieżki, którędy pójść?

- droga otwarta. Jerry przecina dźwięki znajdując drogę i podążając nią przed siebie, do tego dołącza się niespokojny Kreutzmann

- nadszedł czas aby zejść na ziemię i podstawowy riff powraca

- Garcia podchodzi do mikrofonu i śpiewa „Daaaark Staaaar Crashes…”

- a potem rozpęta się piekło. Dostajemy za każdym razem inne pomysły rozwijające się i podążające w dal. Pomysły są obfite aż w końcu doprowadzają do wybuchu.

W takiej formie Oswald stworzył nam na „Grayfolded” jedyną i niepowtarzalną wersję „Dark Star”, która niczym magiczny grzyb o innym kolorze wypełniła ponad sto minut muzyki i podążyła w nieznane lądy nowych dźwięków.

 

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl na Myspace.com ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2017 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.