ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Kamil, Juliusz ─ Honey I’m Home w serwisie ArtRock.pl

Kamil, Juliusz — Honey I’m Home

 
wydawnictwo: Plan A Music 2016
 
1. Gdzie mój dom – Intro (Kamil) [02:20]
2. Sleep Hyde Sleep (Kamil) [05:30]
3. 2Nite – Waltz In G Minor (Kamil) [03:30]
4. Give Me A Chance 2 Love U (Kamil) [04:20]
5. Czas (Kamil) [05:27]
6. How Important Is My Soul (Kamil) [03:02]
7. Ev’ry Single Day (Kamil) [05:06]
8. I Hate Lovin’ U (Kamil) [02:24]
9. I Wonder If (Kamil) [02:23]
10. Teraz (Kamil) [02:54]
11. Zaczarowani (Kamil) [04:44]
 
Całkowity czas: 42:28
skład:
Juliusz Kamil – Lead & Backin’ Vocals, Kawai MP8 Digital Piano, Acoustic & Electric Guitars, Bass Guitar, Violin, Synthesizers & Keyboards: Roland XP30, Yamaha QS300, MiniMoog Voyager, Roland Juno 106, Korg PolySix, Arturia MiniBrute, Arturia KeyLab 61, Waldorf Streichlett, Kurzweil K2000RS, Yamaha PSR6300, Yamaha DX7, Drums & Loops Programmin’, Cymbals, Percussions & Side-Drums, Sound Effects
With friends (in order of appearance):
Krzysztof Baranowski – Acoustic Guitars, Bass Guitar, Arturia MiniBrute Synthesizer, Cymbals, Backin’ Vocals
Małgorzata Piotrowska – Backin’ Vocals
Rafał Rogulski – Electric Guitars, Guitar Synthesizer, Backin’ Vocals
Dawid Opaliński – Drums, Backin’ Vocals
Aleksandra Pęczek – Lead & Backin’ Vocals
Agnieszka Gruczek – Kawai MP8 Digital Piano
Małgorzata Szymańska – Backin’ Vocals
Michał ‘Mozart’ Konior – Electric Guitars
Bartosz ‘Bartozzi’ Wojciechowski – Bass Guitar
Kaya Balmer – Lead Vocal
Joanna Zubkowicz – Backin’ Vocals
Katarzyna Owczarz – Backin’ Vocals
Paweł ‘Piecu’ Pęczak – Lead & Backin’ Vocals
Łukasz Choroń – Backin’ Vocals
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 0
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 0
Album jakich wiele, poprawny.
› 0
Niezła płyta, można posłuchać.
› 0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 0
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 1
Arcydzieło.
› 0

Łącznie 1, ocena: Absolutnie wspaniały i porywający album.
 
 
Ocena: 7 Dobry, zasługujący na uwagę album.
10.11.2017
(Recenzent)

Kamil, Juliusz — Honey I’m Home

Remanent 2016.
 
Któż to jest Juliusz Kamil? Muzyk zespołów GandahaR i Economical, zwycięzca „Szansy na sukces”, finalista „The Voice Of Poland”, „The Voice Of Switzerland” i polskiej edycji „Must Be The Music”, wokalista, kompozytor, multiinstrumentalista. Swój debiutancki album „Honey I’m Home” tworzył w sumie trzy lata. Sam stworzył wszystkie utwory, nagrał lwią część partii instrumentalnych i wokalnych, całość wyprodukował, zaaranżował i zmiksował…
 
Co można powiedzieć o Kamilu po przesłuchaniu „Honey I’m Home”? Że jest bardzo dobrym wokalistą i rzetelnym instrumentalistą, natomiast jako twórca flirtuje z przeróżnymi stylami, co owocuje mocno eklektycznym i co nieco nierównym albumem. Całość zaczyna się intrygującym wstępem, głównie fortepianowym, z dramatycznym, niby-filmowym tłem klawiszy, a potem mamy bodaj najlepszy na płycie „Sleep Hyde Sleep” – porcję dynamicznego, rockowego grania, z mocno zaznaczonym pulsem bębnów, z bajkowym głosem Aleksandry Pęczek, z nieco space-rockowym, szalonym finałem. A zaraz potem dostajemy jeszcze elegancką fortepianową kompozycję „Waltz In G Minor”. Do tego efektowne ballady – „Czas”, zbudowany głównie na fortepianowych brzmieniach, z uroczym śpiewem Pęczek na pierwszym planie, czy ładnie się rozwijającą „Ev’ry Single Day”, również z oszczędnym, fortepianowym początkiem, potem nabierającą mocy. Jest jeszcze podniosła, jakby filmowa „Teraz”, acz tutaj chwilami robi się nieco zbyt patetycznie, i „Give Me A Chance 2 Love U”, trochę zbyt konwencjonalnie popowa. Do tego bardziej rockowe rzeczy - „How Important Is My Soul”, granie w stylu akustycznego rocka pierwszej połowy lat 90., z ekspresyjnym śpiewem i takąż grą na pudłówce. „I Hate Lovin’ U” to porcja dynamicznego grania o lekko funkowym rodowodzie, z ładnym śpiewem Kai Balmer. A na koniec dostajemy przebojowy pop-rock „Zaczarowani”.
 
Co możemy powiedzieć o Kamilu po przesłuchaniu tej płyty? Na pewno ma duży potencjał tak wykonawczy, jak i twórczy, kombinuje z różnymi stylami i brzmieniami – a takie stylistyczne niedookreślenie z reguły dobrze o wykonawcy świadczy, bo oznacza, że stara się on znaleźć własny styl, własne brzmienie. Natomiast pewnym problemem z tą płytą jest to, że poszczególne utwory robią dobre albo bardzo dobre wrażenie, natomiast płyta jako całość jest nierówna, stylistycznie rozchwiana od Sasa do Lasa i nieco dezorientująca. Spory potencjał twórczo-wykonawczy niewątpliwie jest, mam nadzieję, że na kolejnej płycie różne inspiracje uda się przekuć w bardziej spójny, mniej chaotyczny materiał. Na razie lekko naciągnięte siedem gwiazdek.
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl na Myspace.com ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2018 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.