ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Waits, Tom ─ Nighthawks At The Diner w serwisie ArtRock.pl

Waits, Tom — Nighthawks At The Diner

 
wydawnictwo: Asylum 1975
dystrybucja: Warner Music Poland
 
1. (Opening Intro) (Waits) [02:58]
2. Emotional Weather Report (Waits) [03:47]
3. (Intro) (Waits) [02:16]
4. On A Foggy Night (Waits) [03:48]
5. (Intro) (Waits) [01:53]
6. Eggs And Sausage (In A Cadillac With Susan Michelson) (Waits) [04:19]
7. (Intro) (Waits) [03:02]
8. Better Off Without A Wife (Waits) [03:59]
9. Nighthawk Postcards (From Easy Street) (Waits) [11:30]
10. (Intro) (Waits) [00:55]
11. Warm Beer And Cold Women (Waits) [05:21]
12. (Intro) (Waits) [00:47]
13. Putnam County (Waits) [07:35]
14. Spare Parts I (A Nocturnal Emission) (Waits, Weiss) [06:25]
15. Nobody (Waits) [02:51]
16. Intro (Waits) [00:40]
17. Big Joe And Phantom 309 (Faile) [06:29]
18. Spare Parts II And Closing (Waits, Weiss) [05:13]
 
Całkowity czas: 73:55
skład:
Tom Waits – Vocals, Piano, Guitar. Mike Melvoin – Piano, Electric Piano, Guitar. Pete Christlieb – Tenor Sax. Jim Hughart – Upright Bass. Bill Goodwin – Drums.
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
Album słaby, nie broni się jako całość.
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
Album jakich wiele, poprawny.
Niezła płyta, można posłuchać.
Dobry, zasługujący na uwagę album.
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
Absolutnie wspaniały i porywający album.
Arcydzieło.

Łącznie , ocena:
 
 
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
13.12.2014
(Recenzent)

Waits, Tom — Nighthawks At The Diner

Grejpfrutowy księżyc w sobotnią noc – odcinek 3.

O ile „The Heart Of Saturday Night” miał mocno jazzowy charakter (tu i tam zaprawiany domieszką bluesa), tak kolejny album Toma był już stricte jazzowy. „Nighthawks At The Diner” nagrano na żywo w studiu Record Plant; pierwotnie producent Bones Howe chciał zarejestrować któryś z klubowych koncertów Waitsa, ale warunki techniczne panujące w klubach niezbyt nadawały się na nagrywanie albumu; ostatecznie wynajęto studio, zaproszono do niego nieliczną publiczność i Waits dał dwa występy, 30 i 31 lipca 1975, w całości wypełnione premierowym materiałem. Sam koncert rozpoczynał popis striptizerki, po którym od razu na scenę wkraczał Tom i zaczynał od „Emotional Weather Report”. Dwupłytowy album ukazał się na rynku w październiku.

Jest to ciekawy dokument, dobrze oddający atmosferę koncertów Toma Waitsa w pierwszej połowie lat 70. Jazzowe combo, z dominującą rolą fortepianów (sam Tom często wdawał się w pojedynki z szefem zespołu, Mikiem Melvoinem), eleganckimi partiami gitar i saksofonowymi popisami (czasem mającymi lekko soulowy posmak), z nadającym całości odpowiednie tempo, kroczącym, pulsującym kontrabasem i nienachalnym rytmem bębnów (miotełki!). Płyta rzeczywiście przesiąknięta jest atmosferą jazzowego klubu, z powietrzem ciężkim od dymu, mieszającego się z zapachem whisky, z grającym gdzieś w rogu zespołem. A nastrój jeszcze podkreśla sam lider: właściwie każdy utwór rozpoczyna pogawędką, czasem żartobliwą, czasem ironiczną (jak przed „Better Off Without A Wife”). Niekiedy – zwłaszcza w najdłuższych na płycie kompozycjach „Nighthawk Postcards (From Easy Street)” i „Putnam County” Waits nie tyle śpiewa, co wręcz melodeklamuje swój tekst na tle muzyki… A w tekstach Tom dalej prowadzi słuchacza przez świat knajp i barów, wypełnionych szukającymi choćby chwilowej ucieczki przed samotnością i trudami życia ludźmi, czasem tylko zmieniając na chwilę temat – jak w „Big Joe And Phantom 309” (zresztą jedynej cudzej kompozycji w całym zestawie), opowieści o kierowcy ciężarówki.

Płyta sprzedawała się nieco lepiej od poprzedniczek (164. miejsce na liście Billboard 200); krytyka przyjęła ją ciepło – i zasłużenie, bo jest to ciekawy portret koncertowy Toma Waitsa (może i nagrany w studio, ale całkowicie na żywo i przed – nieliczną, ale zawsze – publicznością). I mimo swojej długości – płyta nie nuży, nie staje się monotonna (w czym pomagają aktoskie chwilami popisy Waitsa-konferansjera). Tom nagrał kolejny dobry album – i nie zamierzał osiąść na laurach: już w niecały rok później ukazała się kolejna płyta.

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl na Myspace.com ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2017 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.