- 03.09 - Sankt Goarshausen
- 04.09 - Sankt Goarshausen
- 08.09 - Łódź
- 11.09 - Inowrocław
- 11.09 - Płock
- 18.09 - Konin
- 18.09 - Warszawa
- 24.09 - Lubin
- 24.09 - Kraków
- 25.09 - Warszawa
- 26.09 - Poznań
- 24.09 - Bydgoszcz
- 25.09 - Warszawa
- 25.09 - Knurów
- 26.09 - Opole
- 25.09 - Opole, Wrocław, Gliwice, Katowice, Nysa, Tarnów
- 25.09 - Knurów
- 26.09 - Opole
- 27.09 - Drezno
- 28.09 - Praga
- 27.09 - Warszawa
- 28.09 - Gdynia
- 29.09 - Poznań
- 30.09 - Poznań
- 01.10 - Katowice
- 30.09 - Poznań
- 01.10 - Katowice
- 01.10 - Warszawa
- 02.10 - Kraków
- 03.10 - Warszawa
 

Aktualności

Ray Wilson Acoustic Trio, Wrocław 19 marca 2005 roku, klub "Od Zmierzchu do Świtu", godz.19.30

19.04.2005
Niemiecka trasa koncertowa, Ray’a Wilson’a z początku nie miała zahaczyć o polska ziemię. Jednak tereny nad Odrą, zwane kiedyś Festung Breslau, zobowiązują. W końcu na starych mapach jest to ziemia niemiecka...

...Koncert na głos i trzy instrumenty...

To był niezapomniany wieczór! Tak naprawdę mogłabym w krótkich, żołnierskich słowach streścić wydarzenia sobotniego wieczoru następująco: Żałujcie, że was nie było! Ale od początku: Z niedowierzaniem przeczytałam informację, iż Ray w ramach swojej europejskiej trasy wystąpi we Wrocławiu. Niedowierzałam również w chwili zakupu biletu na ten koncert. Uwierzyłam gdy wyszedł na scenę.

...Zapełniony do granic możliwości klub. Niewielka scena doskonale wpasowana w neogotyckie wnętrze, zworniki, surowa cegła (w końcu znajdujemy się w podziemiach Nowej Giełdy w dzisiejszych czasach przechrzczonej na Halę Gwardii.) Udało mi się zainstalować pod sceną (dzięki Panowie!!!). Wsłuchałam się w Unledded Page’a i Planta dobiegające z głośników i czekałam...

Na kwadrans przez 20 wychodzą. Ray, Steve (z nogą w gipsie) oraz Irvin. Zaczyna się od...No Son of Mine. Brzmienie rewelacyjne. Misterium trwa. Jak wszyscy doskonale wiecie najlepsze koncerty to te, których setlisty się nie pamięta. Tak naprawdę to...był to koncert życzeń. Spełnianie życzeń i marzeń zgromadzonej publiczności. I tak przez blisko dwie i pół godziny. Każdy z utworów okraszony ciekawą anegdotą, historyjką, ciekawostką czy też żartem. Koncert zagrany na całkowitym luzie, z niesamowitą dozą emocji. Stałam zapatrzona w Raya, chłonęłam każdy dźwięk, obserwowałam każdy gest, dotknięcie instrumentu. Prawdę mówiąc pamiętam tylko tyle, że byłam zachwycona. Ray jest wokalistą, który ma niesłychany dar porywania za sobą publiczności. W dodatku nie było podczas tego koncertu żadnego zgrzytu. Wszystko brzmiało idealnie, klarownie, a głos Raya królował niepodzielnie. Jakie utwory zabrzmiały? Takie, które chcieliśmy by się podczas koncertu pojawiły. Z kronikarskiego obowiązku na końcu podaję setlistę (niepełną).

A po koncercie – wspólne fotki, podpisywanie płyt, wymiana wrażeń z koncertu. Cóż napisać o koncercie, podczas którego emocje wisiały w powietrzu, zrywały się struny, pękało szkło. Podsumowując: jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych w roku 2005 we Wrocławiu.

*****

Lothien

*****

Jakieś pięć-sześć tygodni przed koncertem wrocławskim otrzymałem e-mail z managementu Raya Wilsona: "Acoustic Trio Tour 2005 - również w Polsce. Zapraszamy." Dzięki uprzejmości "Top Manadżerki - Tyla’i" z akredytacją w ręku pojawiłem się przed klubem "Od Zmierzchu do Świtu". Byłem przekonany, ze ze strony organizatorów nastąpi kłopot na wejściu i się nie pomyliłem. Nikt nic nie wiedział, ale zespołu jeszcze nie było - co było wytłumaczeniem. Duży pan wpuścił mnie "warunkowo". Pokręciłem sie troszkę po klubie, okazało się , że nadspodziewanie dużo znajomych się pojawiło: moja była... Pani Kierownik Beata, kilku znajomych z różnych szkół, ktoś nieduży z redakcji (hi, hi) i przedstawiciele formacji Lavender.

Powolutku zaczeli schodzić się ludzie z przeróżnych stron świata. Pojawiały się nazwy wielu polskich miast - Bydgoszcz, Poznań, Kraków, Gdańsk, Katowice, Warszawa, Leszno; a także posłyszałem głosy w innych językach niż mowa nasza ojczysta - angielski, niemiecki i jakiś wschodni (prawdopodobnie ukraiński). Przekrój wiekowy olbrzymi: od ośmioletniego chłopczyka, po nobliwego prawie siedemdziesięcioletniego pana. Co zresztą nie dziwi, biorąc pod uwagę długi okres działalności muzycznej Ray’a Wilson’a, Genesis i innych grup związanych z TĄ muzyką. Muzycy pojawili się nagle ciągnąc i targając torby, kufry, skrzynie itp. Okazało się, że Steve (brat Ray’a) idzie o kulach, a nogę ma w gipsie. I tu pojawił sie mały dylemat: jak wejść na scenę, która jest przecież dość wysoka - ale się udało, dzięki zaangażowaniu "osobistego" pielęgniarza. Muzycy przy pomocy jednego z najlepszych polskich muzyków rockowych, Włodka Krakusa ustawiali i podłączali sprzęt.

Na scenę wyszła przedstawicielka płci pięknej i jednocześnie przedstawicielka organizatora wrocławskiego, by opowiedzieć krótką historię o Ray’u a także krzyknąć Na Scenie: Ray Wilson!!!... i w pewnym momencie zaczęli grać. Czysto, ładnie i z dużym kopem - mimo akustyczności. Pojawiły się obiektywy i aparaty w telefonach (choć przedmówczyni wyraźnie poprosiła o wyączenie telefonów komórkowych, które przeszkadzają podczas koncertu akustycznego).

Jak zagrali? To już w przeważającej części opisała Lothien. Generalnie bardzo dobrze, z wieloma smaczkami, bardzo wieloma utworami z szerokiego zestawu (Od Stiltskin przez Cut, Genesis, Petera Gabriela, a na projektach solowych kończąc), co zreszta przedstawia lista - choć nie jestem pewien czy to są wszystkie, jakie z LOthien udało nam się zapamiętać. Ray bardzo dużo rozmawiał z publicznością, opowiadając o dziwnych i ciekawych sytuacjach ze swojego życia. Steve oprócz pięknego grania i wspomagania w chórkach, sam też zaśpiewał dwa utwory i nawet Irvin miał swoje kilkanascie (nie tylko przysłowiowe pięć) minut. Sala wypełniona po brzegi (mniej więcej 400-500 osób), dużo dobrego piwa, koncertowy sklepik za barem (płyty i koszulki RW) obsługiwany przez bardzo atrakcyjna blondynkę z otoczenia Ray’a. Naprawdę jeden z najlepszych koncertów na wrocławskiej muzycznej pustyni.


SET LIST
No Son Of Mine
Along The Way
Follow You Follow Me
Change
Firth Of Fifth (intro)
Whiter Shade Of Pale
Another Day
In The Air Tonight
Ever The Reason
Carpet Crawler
Yesterday
Cry If You Want To
Land Of Confusion
That’s All
Alone
Another Cup Of Coffee
Sarah
Goodbye Baby Blue
Desperado
Knocking On Heaven’s Door
Heroes
Inside
Swing Your Bag
Roses
Shipwrecked
Not About Us
Ripples
Biko
Throwing It All Away

Tekst: Lothien & Anorak. Fotografie: Anorak

THANK YOU TYLA!!!
Share |

Zdjęcia:

© Copyright 1997 - 2010 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.