ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Mulder, Eddie ─ In a Lifetime  w serwisie ArtRock.pl

Mulder, Eddie — In a Lifetime

 
wydawnictwo: Oskar 2017
 
1. Daydream [3:27]
2. The Innocent [2:33]
3. Driven [6:33]
4. Choices To Make [2:54]
5. Best Intentions [3:13]
6. Mystery Land [2:59]
7. Waiting [3:39]
8. Expectations [3:14]
9. Cold And Grey [3:23]
10. In A Lifetime [17:14]
11. Meeting Tommy [1:20]
 
skład:
Eddie Mulder - acoustic & electric guitars, bass (7)
Gert Van Engelenburg - keyboards (3, 10)
Margriet Boomsma – flute (3, 5, 7, 10)
Albert Schoonbeek – drums (3, 10)
Edo Spanninga – keyboards (5, 7, 10)
Peter Stel – bass (3, 10)
Henk Stel – glockenspiel (6)
Willem Friso Wielenga – keyboards (3, 10)
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
Album słaby, nie broni się jako całość.
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
Album jakich wiele, poprawny.
Niezła płyta, można posłuchać.
Dobry, zasługujący na uwagę album.
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
Absolutnie wspaniały i porywający album.
Arcydzieło.

Łącznie , ocena:
 
 
Ocena: 6 Niezła płyta, można posłuchać.
30.01.2018
(Recenzent)

Mulder, Eddie — In a Lifetime

Z regularnością szwajcarskiego zegarka, co roku, wydaje swoje solowe płyty gitarzysta i basista Eddie Mulder, znany z takich holenderskich składów jak Flamborough Head, Leap Day, Trion, czy Odyssice. Po wydanym w 2015 roku Dreamcatcher i opublikowanym w 2016 roku Horizons, w kolejnym roku artysta zdecydował się pochwalić kolejnym swoim dziełem, tym razem zatytułowanym In a Lifetime.

Przypomnę, że ten skądinąd przesympatyczny artysta (gościł u nas w ubiegłym roku podczas Festiwalu Rocka Progresywnego w Toruniu wraz z grupą Flamborough Head, dając przy okazji solowy, bardzo ciepło przyjęty, występ) prezentuje na swych albumach zupełnie inną muzykę od tej, z której znane są formacje, w których się udziela. Nie ma tu rozbudowanych progresywnych form. To muzyka bardzo ascetycznie zaaranżowana, głównie na gitarę akustyczną, bardzo ilustracyjna, kontemplacyjna, brzmiąca wręcz relaksacyjnie i co najważniejsze, instrumentalna.

I In a Lifetime nic praktycznie w tym zakresie nie zmienia. Wśród jedenastu kompozycji dominują zwięzłe utwory zagrane tylko na akustycznej gitarze. Takie są Daydream, The Innocent, Choices To Make, Expectations, Cold And Grey i Meeting Tommy. Z drugiej strony to płyta, na której muzyka wspomaga najwięcej gości, bowiem Mulderowi towarzyszy aż siedmioro muzyków. Jest też całkiem spora gama instrumentów. Oprócz gitary akustycznej mamy gitarę elektryczną, bas, instrumenty klawiszowe, flet, glockenspiel i perkusję. Szczególnie ta ostatnia nadaje dwóm kompozycjom (Driven, In a Lifetime) wyrazu, jakiego nie miały utwory na poprzednich płytach. Jest w nich wyrazisty rytm, gitarowe sola i ciekawe, zapamiętywalne melodie. Tytułowy utwór może wręcz przypaść do gustu miłośnikom progresywnego rocka. Rozbudowany do siedemnastu minut zawiera bardzo zgrabne figury solowej gitary, ale też zmiany wątków i klimatów.

Albumu, tradycyjnie wydanego przez naszego rodzimego Oskara i z grafiką przygotowaną przez Rafała Paluszka, słucha się przyjemnie, aczkolwiek to raczej muzyka tła, która może niespiesznie i niezobowiązująco towarzyszyć odbiorcy.

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl na Myspace.com ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2018 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.